24 października 2012
Rozdwojona
Odrywam kawałek naskórka.
Nie, nie chowam pod poduszkę.
Wiesz, że nie wierzę.
Ani też nie zjadam.
Nie jestem kanibalem,
chleb choćby z wczoraj jeszcze znajdę.
Nie oddam tobie.
O całym ciele nie możesz spamiętać,
to taki szczegół uleci na pewno.
Wprasuję go w kartkę.
Widzisz, to jedyny sposób,
by wiersz mnie wyraził.
4 lutego 2026
wiesiek
4 lutego 2026
Yaro
3 lutego 2026
sam53
3 lutego 2026
sam53
3 lutego 2026
wiesiek
2 lutego 2026
sam53
2 lutego 2026
sam53
1 lutego 2026
violetta
1 lutego 2026
Arsis
1 lutego 2026
gabriel 123