25 listopada 2012

poezja

Gabriela Iwińska
Gabriela Iwińska

Niż

okno pęcznieje obiektywizmem
miasta sinieją z zimna
nawet pies uwiązany na przystanku krzyczy wyraźniej
ludzie czekają dłużej na dworcu
a chodniki są mniej szare
 
niż my
co najmniej ty i ja

ALEKSANDRA
25 listopada 2012 o 01:01

różowy lizak, jest dobrze:)

zgłoś

Gabriela Iwińska
25 listopada 2012 o 10:53

Olu - tutaj o to chodzi, że pies ma krzyczeć, a nie szczekać. ;)

zgłoś

Monika Joanna
25 listopada 2012 o 01:03

jak Ty potrafisz!

zgłoś

Gabriela Iwińska
25 listopada 2012 o 10:53

no jak? Normalnie :))

zgłoś

Monika Joanna
26 listopada 2012 o 18:20

bardzo ładnie Gabi :)

zgłoś

Maryla Stelmach
25 listopada 2012 o 01:09

bardzo mi się spodobał. pozdrawiam.

zgłoś

Gabriela Iwińska
25 listopada 2012 o 10:54

to i mi ;))

zgłoś

ApisTaur
25 listopada 2012 o 07:21

w szaro-sinej aurze miasta zmarzniętego/ ciężko jest nie zszarzeć/ chociaż nie chcesz tego//

zgłoś

Gabriela Iwińska
25 listopada 2012 o 10:54

już dosyć mam szaleństw...:(

zgłoś

lajana
25 listopada 2012 o 12:53

Potwierdzam "obraz obrazka" ;) A szkoda, marzy się Argentyna, ech, pozdrawiam cieplutko. :)

zgłoś

Gabriela Iwińska
26 listopada 2012 o 19:00

Dziękuję Ci kochana! Ściskam z buziakiem!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się