okno pęcznieje obiektywizmem
miasta sinieją z zimna
nawet pies uwiązany na przystanku krzyczy wyraźniej
ludzie czekają dłużej na dworcu
a chodniki są mniej szare
niż my
co najmniej ty i ja
okno pęcznieje obiektywizmem
miasta sinieją z zimna
nawet pies uwiązany na przystanku krzyczy wyraźniej
ludzie czekają dłużej na dworcu
a chodniki są mniej szare
niż my
co najmniej ty i ja
różowy lizak, jest dobrze:)
zgłoś
Olu - tutaj o to chodzi, że pies ma krzyczeć, a nie szczekać. ;)
zgłoś
jak Ty potrafisz!
zgłoś
no jak? Normalnie :))
zgłoś
bardzo ładnie Gabi :)
zgłoś
bardzo mi się spodobał. pozdrawiam.
zgłoś
to i mi ;))
zgłoś
w szaro-sinej aurze miasta zmarzniętego/ ciężko jest nie zszarzeć/ chociaż nie chcesz tego//
zgłoś
już dosyć mam szaleństw...:(
zgłoś
Potwierdzam "obraz obrazka" ;) A szkoda, marzy się Argentyna, ech, pozdrawiam cieplutko. :)
zgłoś
Dziękuję Ci kochana! Ściskam z buziakiem!
zgłoś