zaniemówiliśmy
zanicnierobiliśmy
patrzymy sobie w twarze
próbując odczytać następstwo chwili
ręce niby w niechceniu
rzucają się na twoje
i słychać tylko pomruk przybliżającej się skóry
usta na usta
ten pojedynek może mnie kosztować
wieczne milczenie
obdedykowany
Miło czytać taki wiersz :))
zgłoś
Hehe :))
zgłoś
Super:)
zgłoś
paradoks w Twojej relacji goni paradoks, i to jest ekstra :) ale... jedno odpuść: odczytać następstwo chwili, ja to po prostu rozwiązuję brutalnie: następstwem chwili jest chwila :) hey
zgłoś
umknęło mi : zanicnierobiliśmy--> znicnierobiliśmy :)
zgłoś