zasłony oddzieliły już
mój malutki pokoik od twoich rysów
rozchwianych na cicho przed nocą
i nim zaśniesz zupełnie
i nim ja ułożę kolejną bezsenność
do pudełka zwanego - o tobie -
wywołam pocałunkiem na skórze
moje
Do Jutra
zasłony oddzieliły już
mój malutki pokoik od twoich rysów
rozchwianych na cicho przed nocą
i nim zaśniesz zupełnie
i nim ja ułożę kolejną bezsenność
do pudełka zwanego - o tobie -
wywołam pocałunkiem na skórze
moje
Do Jutra
troszku mdli, ale ja się nie znam na słodyczkach ;)
zgłoś
Rysy rozchwiane? Nowa orogeneza, czy inny kataklizm?
zgłoś