Mamo, wróciłam
prawie. Jeszcze gęstnieje odległość między nami,
ale kiedy to się skończy będziesz mogła prześlizgnąć się
po niej tutaj.
Nie pytaj mnie o tutaj.
Ono jest jak kawałek trawy pomiędzy torami
i jak obecność wsparta dokładnym numerem domu.
Nie wiem wiele.
Światło dnia rozchyla się teraz szerzej,
sprawdza, czy jestem.
Twoja twarz to jedyne zdanie,
które rozumiem.
coby milczeć roków dwa, tak wiele trzeba mieć do przemilczenia..
zgłoś
Oj wiele się ma i wiele jeszcze się uzbiera!
zgłoś
widzę, żeś pełna nadziei..
zgłoś
Widzę, że milczę.
zgłoś
Byłam.
zgłoś