2 września 2011

poezja

Gabriela Iwińska
Gabriela Iwińska

Czekanie takie sobie, przy-sobie

Wszystko byłoby pięknie, gdybyś
mną nie oddychał.
Nie mam siły wskazać palcem
ciepłej strony wiatru.

I wiesz? Noc mnie rozbolała całkiem.
Ciało w malignie krzyczało imiona,
ale tylko twoje zostało do świtu.

Wstaję o czwartej trzydzieści
i nakłuwam słowa pomiędzy liśćmi.
Coś w tym jest.
Pewnie jakiś ty.

Jesień z uśmiechem się zasusza.
Stoimy w kolejce po dni,
zanim znów nastanie zima.

sergiusz juriev
2 września 2011 o 21:35

Odpoczywac ide o pierwszej w nopcy wstaje o czwartej rano cos z toba rodnimy z krwi twym ja wierszem udruczony

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
2 września 2011 o 22:26

Nie byłem nastawiony negatywnie, bo jednak ten tekst kusi. Przesądziła martwa zima. Przykro mi.

zgłoś

Gabriela Iwińska
3 września 2011 o 10:16

No może racja, lepiej bez tego martwa. Dzięki!

zgłoś

Darek i Mania
3 września 2011 o 15:33

wcześnie wstaje peelka -podoba mi się :))

zgłoś

Gabriela Iwińska
3 września 2011 o 15:38

Hehe :) Cieszę się!

zgłoś

Slawrys
3 września 2011 o 16:27

a jak już nastanie zima; nadejdą ciepłe wieczory przy kominku;

zgłoś

Gabriela Iwińska
3 września 2011 o 16:28

Byleby nie samotne... :))

zgłoś

Slawrys
3 września 2011 o 19:41

popieram taki tok rozumowania :))

zgłoś

Gabriela Iwińska
4 września 2011 o 10:32

:))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 września 2011 o 19:53

Uwielbiam wcześnie wstawać--więc mi pasuje też i ten wiersz:)

zgłoś

Gabriela Iwińska
4 września 2011 o 10:32

No to fajnie. Ja też lubię wstawać wcześnie, ale nie do szkoły... ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się