Czym jestem?
Szronem opiekującym się
zabytkami twojego dotyku.
Byłam kolorem słoneczników,
na które wyglądałeś przez okno.
Jestem latawcem, nieco dziurawym.
Przecież już dawno po zabawie.
Byłam paznokciem do zdarcia,
kiedy trzeba było zeskrobać łzy z kamienia.
Jestem sufitem, kiedy patrzę
i podłogą, kiedy wołam.
Byłam treścią, którą skończyłeś czytać.
Będę wspomnieniem
niedobranej do potrzeb książki.
dobranej na dany odcinek czasu
zgłoś
Chociaż wersyfikacja utrudnia czytania, wiersz zatrzymał!
zgłoś
dobrze, bardzo dobrze! gratuluję wiersza, nic do poprawiania a sporo ciekawych, świeżych spojrzeń na temat; a temat podany plastycznie, namacalnie; J.S
zgłoś
Dziękuję Wam! Jacku, to cieszę się, że udało mi się coś urzeźbić, co ma jakiś kształt. Pozdrawiam serdecznie!
zgłoś
Było, to było, ciekawe spojrzenie wstecz, fajne:)
zgłoś
to on był dla CIEBIE..BYL ..NIC WIĘCEJ
zgłoś
Dziękuję Wam... :]
zgłoś