/wszechświat, tam należałoby umieścić
ciężar w którym wylęgło się paskudztwo/
przybliżam błękit, choć bezchmurne niebo
nie wystarcza.
to żyje we mnie wyostrza obraz
zatrutego powietrza - wciąż zakłóca zaklęcia,
przenika przez sukienkę miota
obolałe ciało.
dogorywam jak
ofiarne zwierzę przywiązane do pręgierza.
nie rozumiem, dlaczego do pręgierza? Pręgierz służył do kary, ale nie ofiary, więc mam uczucie dwóch grzybów w barszczu :)
zgłoś
Aniu znam znaczenie sów , są przemyślane - ubiczowana niewinność... myślałam, że czytelnik pójdzie w tym kierunku
zgłoś
Nie kwestionuję tego, właśnie zakładam, że słowa są przemyślane i dlatego zapytałam ; po prostu mnie to skojarzenie nie zagrało w tym kierunku, co mówisz. Dziękuję za odpowiedź
zgłoś
:)
zgłoś
:) czytam Twoje wiersze, zingaro, i próbuję się odnaleźć w stylu, który jest dla mnie zupełnie obcy. Masz wyrobione pióro więc to pożyteczne doświadczenie :) Nie traktuj proszę moich uwag/ pytań jak wyzłośliwiania się ani krytykowanie, ja tylko staram się rozgryźć nowe.
zgłoś
Aniu, nawet przez moment nie pomyślałam o tym ... proszę, jeśli masz wątpliwości pytaj, choć nie mam zwyczaju tłumaczyć , ponieważ czasami mam tak dużo myśli, które się zasklepiają lub są przeciwstawne . Pozdrawiam Ciebie serdecznie
zgłoś
Ok, dzięki. I też pozdrawiam.
zgłoś
Wiele rzeczy i bytów należalo by wyslac w kosmos...
zgłoś
Moniko, dziękuję
zgłoś