nie wraca to co było,
choć puszcza wciąż cała we krwi,
kwiaty i motyle utrwalone tylko na obrazie
a przecież pochodzimy z jednej wioski
z jednej bieli lub czerwieni
jak wolisz. reszta dni kaleka
niczym złudzenie przyklejone
do czarnej chmury, pozwala
dotykać zdjęć
oślepiając brzozowe krzyże
– bezimienne, nieme
wargi potrafią katalizować; również asymetrycznie..
zgłoś
ja nie z bieli, nie z czerwieni, ale z różu :) a serio - odczuwalny wiersz :(
zgłoś
dziękuję :)
zgłoś
rzeka czerni pochłaniająca czerwień i biel , a w wiosce zabrakło czarowników przywołujących duchy przodków..
zgłoś
dziękuję za komentarz
zgłoś