19 lipca 2018

poezja

zingara
zingara

W bezkres, nasz mały mrok. W siebie.




wciąż nasłuchuję. irracjonalnie staram się 
zatrzymać czas zamienić w muzykę 
która opętała moje ciało pokryte błyszczącymi 
kroplami

wirowały w powietrzu, 
po czym opadły na mnie pełne kurzu

nic nie mówiąc
pieszczę przeklęcie ulotne chwile, 
bez słów chwytam je chwytam w dłonie 
i usiłuję rozgnieść, pokruszyć

oddech spowalnia, dławię się to znów delektuję 
w tobie i z tobą

wokół - ciemność która tęskni za słońcem 
lub odwrotnie – sam zdecyduj. przemyśl dobrze,
kilka razy

nie musisz się spieszyć 
- nanosekunda to przecież bardzo dużo czasu


alt art
19 lipca 2018 o 16:42

co za czułość klepsydry..

zgłoś

zingara
19 lipca 2018 o 16:44

czasami się udaje jej tak

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się