14 czerwca 2018

poezja

zingara
zingara

ugaś mnie śpiewem

później poszukaj wnętrza, 
tam drzwi niczym ramiona,
otworzą się w wytartych wersach

pomieszałam wszystkie sny.
uczucia i myśli, wciąż wirują -
wabią dźwiękami wchodzą we mnie

uderzają niczym fale jedna za drugą. 
wsłuchuję się w nic - nie słyszę,
bo należę do innego 
czasu, mimo że tam jest tłoczno

nie trzeba czekać. przecisnę się przez kamienną 
klatkę i porozrzucam niewysłane świąteczne kartki.
przeterminowane pozytywki

a ktoś dorzuci zapałkę i zmieni cały ten syf 
w martwy pejzaż. jeśli potrafisz odliczaj czas,
lub połam wskazówki zegara

następnie odwróć wzrok
i nie szukaj w pogorzelisku mojego imienia

alt art
15 czerwca 2018 o 09:32

musi mgławicą krab dnieje..

zgłoś

zingara
15 czerwca 2018 o 10:37

dzięki za uśmiech

zgłoś

ApisTaur
16 czerwca 2018 o 21:07

ileż popiołu na feniksy //

zgłoś

zingara
17 czerwca 2018 o 17:56

dokładnie

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się