16 lutego 2018

poezja

zingara
zingara

efemeryd

namalowałam twój obraz
wygląda jak w sepii,
czasami rozmazany na wietrze
 
wtapia się w tło czerniejącego horyzontu
niczym ostanie tchnienie 
nieujarzmionej żądzy
 
nie wypuszczę z objęć 
poplątanej tajemnicy bez twarzy
- koloryzuję sny wytatuowane ogniem
 
pozostaną wiecznym lustrem

alt art
16 lutego 2018 o 16:17

namalowałem twój autoportret; prawie albrecht dürer..

zgłoś

zingara
17 lutego 2018 o 12:45

dzięki...

zgłoś

alt art
17 lutego 2018 o 13:12

ależ..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się