|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (191) Prose (12) Diary (9) Photography (18) Books (1)
Postcards (32) About me Friends (32) | |
w swetrze chociaż lato samo powinno
wiedzieć jak przylegać do skóry wieczorem
przyprawionym cykadami
po zachodniej stronie niebo umazało się szminką
babcia powiesiła lusterko nad komodą
w niebieskiej ramce chłód uśmiechu poważniał
nie dodawał lat bo czas zastygał za progiem
drewniane meble pachniały cedrem
czarne łóżko na którym umarł dziadek milczało
przykryte niedotykalne zapomniało miękkość
ból wrósł w żebra lat
jeszcze piec ożywał błękitem kafli gdy czekał na kota
już po polowaniu zamykał się spichlerz zdobioną przedsienią
takiej ciszy nigdy nie było nad ziemią
makom opadały głowy w ogrodzie
zasiany spokój usypiał ryby w stawie
a klekot bociani pękał dysonansem
od bosych stóp przychodziło łaskotanie traw w sadzie
zgubione jabłko nie wracało w objęcia
gałęziom dojrzewała obfitość
pszczołom ciążył miód
a wszystko w jednym obrazie ruchomo
zaciągnięte pędzlem przez mistrza bezimiennie
odszedł zabierając paletę i farby
najboleśniej dotyka gwóźdź
malowidła w mocnych ramach muszą się trzymać
ściany domu mają dwa oblicza
na zewnątrz w słońcu i cieniach
wnętrze wypełniamy sami
babcia cerowała stare swetry
Bardzo obrazowy wiersz a ten fragment jest esencjonalny - "na zewnątrz w słońcu i cieniach wnętrze wypełniamy sami" Tak bardzo mi się to spodobała, że to powinno zostać jako puenta przynajmniej dla mnie. Pozdrawiam:)
report
:) To właściwie jest puenta! Dziękuję Dal, pozdrawiam!
report
dla mnie to dobry wiersz - obrazowy i wciągający czytelnika w treść :)
report
Dariuszu, dzięki w imieniu tekstu, mnie miło, że wciągający czytelnika. ;)
report
Kocham te babcine i dziadkowe klimaty, piękna jest refleksja na początku, że lato powinno wiedzieć, jak ma przylegać, a zamiast tego jest sweter. Świetna klamra - na początku pojawia się sweter na zakończenie sweter ceruje babcia - ceruje wszystkie smutki i stare miłości. Ciekawe zamknięcie całości!
report
Techniczna perełka!
report
Nicki, wiem, że kochasz te babcine i dziadkowe klimaty ;), dzięki, że zajrzałaś! :)
report
Dla mnie za dekoracyjnie: nabrzmiewa, nabrzmiewa, nabrzmiewa, aż robi się taki multiplexowo panoramiczny Matejko w nadmiernie fikuśnie rzeźbionych, przerośniętych, pozłacanych ramach - płótno w nich coraz mniej waży. Jeśli marzył Ci się obraz epicki, może rzeczywiście warto spróbować zrobić z tego prozę poetycką? Lub jeśli jednak wiersz, może bez upiększeń-oczywistości w rodzaju: "odszedł zabierając paletę i farby". Dobrego.
report
Dzięki Isso, właśnie proza poetycka, rozpisałam się odważnej, fajnie to skomentowałaś! ;)
report
Moim zdaniem to nawet dobry wiersz podoba mi się.:-)
report
:)) Dziękuję Damian, pozdrawiam!
report