23 august 2013
chciałabym aby wiersze o dzieciach zaczynały się od narodzin,
trwały do ich starości - różnej,
bo każdemu inaczej doskwiera samotność.
nie chciało być mną
przez sny które gubią sieroty
powracający zmierzch i ciepłe kamienie
jak liczydła jak rozterki jak piach zbity pięścią
można napełnić usta kroplą
zasłonić lustro nie widzieć kiedy
w garści nic nie rośnie
albo uchwycić koniec jak tęczę
niewidzialną obręcz na niebie
które też potrzebuje starości
kolorowe landrynki
na kieszeń albo w papierowe torebki
kolejka nigdy się nie skończy
14 january 2026
wiesiek
13 january 2026
wiesiek
12 january 2026
wiesiek
11 january 2026
Jaga
10 january 2026
wiesiek
4 january 2026
Jaga
4 january 2026
wiesiek
31 december 2025
wiesiek
30 december 2025
Jaga
27 december 2025
marka