baba w kolejce patrzy, że nie mogę unieść chleba.
dzielę. na dwie, na cztery. piąta dosiada
kiedy karmię ptaki. rozmowna. a nam
wcale nie chce się gadać. więc, dzięki Bogu,
że ona taka.
być drzewem, wtedy myślę. szumi
a nie przemija. kto wie o drzewach więcej
jak to że są, gdzie widziało się je po raz ostatni.
a ciebie nie ma. chociaż wracam.
wszystko jest jak dawniej. tylko
dawniej nie istnieje w tym czasie.
Gwiazdko, podpinam się.. nieśmiałą kreską.. :)
report
dziękuję, bardzo, bardzo :*
report
cieszę się, jeśli pasuje :))
report
a mi ciągle w czasie zaprzeszłym niedokonanym..
report
tak jakby trochę tu i trochę tam
report