Nigdy nie będę bardziej niezależna.
Dzieci noszą za duże buty,
z siotrami nie rozmawiam,
babcia umarła a mąż się ożenił.
pracuję nad sobą, odkładam
coraz więcej książek na półkę
noszę holtera bo myślę,
że moje serce choruje nie przez ciebie.
próbuję się rozbiec, ale w tej drodze
nie ma nic niezwykłego.
i cel przestaje się liczyć
kiedy ciągle wracam do domu.
z panem od gazu
mamy taką samą datę urodzin.
kiedy mnie odwiedza ciągle mówi
nawet kiedy przestaję słuchać.
wystarczy mu że jestem.
widzi to po unoszących się piersiach.
wiesz jak będzie, mamo.
kupię paczkę malboro
i zwykłą czystą wódkę. pójdę za dom,
na tory. jest takie miejsce gdzie się kończą.
rośnie tam drzewo. dzikie.
piękne kiedy kwitnie, ale owoce
ma gorzkie. trudno być w jego cieniu,
ale mi się uda. zapragnę wtedy wszystkiego.
i wszystko będzie mi jedno.
Nigdy nie będę bardziej sama. - w sam raz na tytuł! :-)
report
a tu; "wracam do domu z panem od remontu" bo "kiedy " masz kawałek dalej ponownie....
report
o tu:"kiedy mnie odwiedza nie przestaje mówić nawet kiedy przestaję "... nie mniej mimo małych potknięć podoba się :-)
report
Pozmieniałam :*
report
cholera, że tak zaklnę ;(
report
Och nie, w pisaniu fajne jest to, że można wszystko powiedzieć, co się uzbierało. ściskam serdecznie mua
report
AAA??? Czyli, z ten ;))) te więźnia CIA to jednak były w Posce hehhh
report
........... :*
report
A ty łobuzie? :*
report
nasi serdeczni przyjaciele, którzy przyjeżdżają raz do roku w okresie letnim, na pożegnanie zawsze robią nam wspólne zdjęcia - oczywiście się migam, bo nie lubię być na fotografiach, ale oni mówią, że już nigdy nie będziemy tacy piękni...czy nie jest tak również z samotnością? Marzenko, piękny wiersz! chociaż 'oddycham' bym usunęła - pozdrawiam serdecznie
report
Samotność fotograf , codziennie robi zdjęcia twierdząc, że nigdy nie będę bardziej samotna. Usunęłam Gabrysiu, dziękuję.
report
bardzo malowniczy wiersz, super
report