wiele jest rzeczy na zamknięcie.
w portfeliku, dwie małe kuleczki
przytulają się do siebie i strzykają
kiedy chcesz je rozdzielić.
Olka rozdziawa buzię jak pisklę,
tyle, że ja już nie karmię młodych mlekiem.
wciska rączkę w moją, jak pieniążek,
na szczęście. tylko mnie nie wydaj.
jemy lody.
siedzę na gałęzi, nogi mi wiszą, bose.
słońce nie patyczkuje się na jesień
nie zamówisz pogody. zwija stragany,
kobiety posyła do domów, a mnie
nie szkoda, że teraz będzie padać.
już więcej nie urosnę. to znak, że
mogę maleć. babcie są mało czułe
na wygląd. mają ciepłe ręce,
słodkie palce i piszą. kiedy nikt
ich nie czyta.
moje klimaty, jak tu miło Istar :)
report
jak mi miło, dziękuję :*
report
dla mnie Istarku, jestes wielka, czy musze dalej:)))
report
po prostu jestem Bazyliszku. dalej. idąc dalej, spotykam Bazyliszka i on mi mówi, Istarku, jesteś wielka! uśmiecham się i ściskam smoka, najcieplej jak potrafię :*
report
pięknie składasz słowa w emocje, nienachalnie, lekko i tak, że zapadają w człowieka
report
jak wiele znaczą słowa... dziękuję :*
report
Za deRudą :)
report