15 may 2014

poetry

Istar
Istar

nic nie wiesz

a wydawało się, że i ja wiem więcej. poznaję po ludziach
dokąd byłam gotowa pójść, a teraz nic mnie tam nie obchodzi.
może lekki jak słowa puch - lubię tak o nim mówić, nawet
jeśli uznasz, że to banał i nie powinno się wypowiadać o nim
w wierszu.

ale to nie wiersz. nie dla niego tu przyszłam. to spowiedź
ducha, choć nie brzmi rozpaczliwie, a powinna, bo przecież
wszyscy w środku nosimy jakieś przeklęcia. powiem obcym
bardziej ode mnie, że tęsknię za słowem ciężkim, którego
zaraz chciałoby się pozbyć, wypowiedzieć jak rzucić kamieniem
i wtedy trafić albo rozbić taflę, która szybko zapomina rozbicia.

/w tym miejscu jeszcze kilka godzin temu był fragment o dłoniach.
kto czytał, pamięta. nie mógł zostać. po prostu nie mógł, bo jeśli
mnie spotkasz, zamiast słuchać będziesz chciał poczuć jak bardzo
jestem twarda./

chcę tylko powiedzieć czytałam, że kochasz. tak.
cieszy mnie zawsze, że ktoś kogoś spotkał, dotknął,
i został. albo nie odszedł. przecież to wszystko jedno
jak było, skoro teraz jesteście razem.

doremi
15 may 2014 at 17:01

za mgiełką :)

report

alt art
15 may 2014 at 17:14

mi tam za pazuchą tylko draństwo..

report

Szafranka
15 may 2014 at 17:55

spotkał, dotknął i został...Tak:)

report

Bazyliszek
16 may 2014 at 00:38

Istarku:))))

report

Rafał Muszer
18 may 2014 at 07:11

łatwo się zarazić lekkimi banałami, ale czasami trzeba przypieprzyć ciężkim zdaniem. Wtedy wszystko przez chwile wydaje się naturalne.

report

agnieszka_n
21 may 2014 at 17:32

najważniejsze, że wszystko w porządku :)

report

jeśli tylko
23 may 2014 at 08:30

tęsknię do słów..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register