15 november 2014

poetry

Istar
Istar

....

nigdy nie było szaro, ale wtedy stało się
żebyś mógł być światełkiem. 
szczęście objęte,
ciepłe, pulsujące,
moje jej i więcej.

już nie widzę przez słowa
jak się miłość cieniem pokłada
za ludźmi. nie wymyślę nic
na tę chwilę. nawet na czas
kiedy inni odchodzą podobnie.
po cichu, że nie wiedzieć czemu
też się milczy.

mówisz: mam w skarbonce
pięć złotych, wykup te leki
na serce. nie mogę cię stracić

i ja ci wierzę

hossa
15 november 2014 at 21:46

oj Istarka, jakbym słyszała moje dziecko, podobna troska

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register