21 july 2014

poetry

Istar
Istar

już tylko tyle

leżymy na trawie, ziemia jeszcze daleko.
lipiec gorący, szczenięcy, oszalały z młodości. 
słońce jak dobry człowiek, bliskość wystarczy
za rozmowę. bo usta - cóż one
powiedzieć mogą w takiej chwili.

jesteśmy wolni tak, że nie trzeba wybierać.
nie dotykasz a czuję,
jakbym w żyłach płynęła tobą.

aż w końcu przyjdzie noc, powiesi płaszcz przy oknie.
- co ty tu tak, z dala od wszystkiego. 
pogładzi jak matka. uśpi.
trawa będzie brukiem, latarnia słońcem.
lipec chłodny, dom bez ciebie.
obecność tylko w być może.  

alt art
21 july 2014 at 10:14

jeszcze tyle..

report

Istar
21 july 2014 at 22:27

jeszcze nie wiem..

report

gabrysia cabaj
23 july 2014 at 08:15

kurka wodna! dałam punkt innemu wierszu - w tym nie ma płaszcza, który był taki obrazowy.............

report

Istar
23 july 2014 at 14:38

już jest, przepraszam. teraz czytam go tak jak napisałam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register