4 january 2015

poetry

Istar
Istar

....

pamiętam cię. wychodziłam z domu
o piątej trzydzieści by zdąrzyć na autobus,
na który wcale nie musiałam się spieszyć.
tak wcześnie, a już byłam piękna
i zapach, którym otaczałam ciepło
miejsca stojąc w kolejce do wyjścia
pamiętam schylałam się po upuszczone
rzeczy, sprawiając wrażenie nierozgarniętej
a przecież tylko chciałam cię zatrzymać
i żeby patrzył, widział, jest taka kobieta.
aż kiedyś zbliżyłam się by dotknąć
jego dłoni, w rękawiczce, tak bałam 
się oszaleć przez ten dotyk, że wybrałam
zimę. więc nie było kwiatów, łąk zielonych,
nie mogłam mieć żalu o to. o nic. mogłam
tylko czekać na motyle, na jego wiosnę.
tamtą i jeszcze jedną jesień

Wieśniak M
4 january 2015 at 20:20

Piękny wiersz choć mi zgrzyta w środku. Może to "cię"?-

report

Ananke
4 january 2015 at 20:57

piękny, zgadzam się z Wieś-em

report

deRuda
4 january 2015 at 21:01

brawo! znakomity wiersz

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
5 january 2015 at 08:55

Bardzo ładny wiersz, ale popraw literówkę :)

report

Jaro
5 january 2015 at 11:19

z westchnieniem:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register