|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Kiedy tak sobie siedzimy na ławce przed domen
kiedy siedzimy, patrząc w stronę studni i dalej,
a na każdy nasz ruch czułe pieski i kot, stado kur,
gęsi.
Kiedy kładzie książkę na kolanach -
pewnie z daleka jest turkusową plamą.
Wiesz?
Ten biały tył sarny nazywają lustrem. Lustro
odwraca się. Kto wie -
może przyjdzie tu do nas i powie:
jestem taka samotna.
Czy mogę się tutaj położyć?
Wtedy nic nie odpowiemy,
bo niby o czym rozmawiać z trochę dziwną
sarną
.
tam po drugiej stronie lustra uparcie dzieją się rzeczy, a u nas roziskrzone milczenie ust, co jakby przymarły; cudzy ocean..
zgłoś
pięknie piszesz, drogi alcie..
zgłoś
czytam, przecie..
zgłoś
hehe jesteś zakręcona :) pozytywnie zakręcona
zgłoś
:)*
zgłoś
to się nazywa pie.dolec, Ananke:))
zgłoś