"a kto powiedział, że was zapraszam do mieszkania?"
(jeśli tylko)
Tak naprawdę rozmawiam tylko z niektórymi motylami i pszczołami,
chociaż są to bardzo krótkie i zwyczajowe dobrego dnia, ulotne
pozdrowienia, życzenie spokojnej nocy, gdy słońce chowa się
za czereśnią. Z kolei mrówki nie mają czasu na czcze gadaniny,
ponieważ stale są zajęte, co rozumiem i jestem im za to wdzięczna.
Zasiedziałam się tutaj - pamięta o tym moim miejscu jeden trzmiel,
kilka ważek i ćma, której w zasadzie nie znam, taka bezszelestna.
Ktoś mógłby pomyśleć, że jestem wpatrzona tylko w siebie lub
arogancka, ponieważ nie zapraszam do mieszkania żadnych pająków,
ślimaków, chrząszczy, gąsienic, et cetera, ale widzę wszystko,
co dookoła, więc jak się tu nie bać?
.
w białku zakodowany nasz strach, w strunach zaklęte powody; zadufanie na ekranach czarno białych telewizorów; autoportret mojego gatunku..
report
tak, właśnie tak, Gabrysiu, takie myśli na ganku ;) dziękuję za podpięcie :)
report
:)
report
i ja dziękuję, jeśli tylko, za spotkanie z fotografią i Twoim cytatem:)
report
piękna jest ważka, trzmiel i ślimak bury, dokąd maja tyle kultury, by przebywać wyłącznie na łonie natury :)
report
:D
report
a w „Kwiatach polskich” Tuwima było tak „Kto chce, ma wolny wstęp od środka, Choćby z innego był podwórza. Precz z obyczajem „Klucz u stróża”!
report
podoba się
report