23 january 2012

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Od pierwszej kawy

stanu faktycznego studni
przelewania wężem stawów

od piwnicznych potopów
wiosennych przybrań
od szamba
od spuszczania kałuż
odławiania ryb i wiadrami
przenoszenia w silos

czasem deszczowy i melioracyjny
zimowy opiekun dwóch żab
budowniczy śnieżnego tunelu

pogromca czapli i wydry
na podwórku znalazł miejsce
gdzie przy klaśnięciu
najlepiej się roznosi echo

władca bezczelnego bojlera
który kapie i kapie
zapowietrzonych kaloryferów
uzdrowiciel
w czasie suszy podlewający śliwy

w fotelu przed telewizorem
z nogami w misce
którą krępuje się oddać

srebrny Jan od wody

.

Arwena
23 january 2012 at 10:55

dobrego Gabrysiu :) ależ ty masz pomysły!

report

gabrysia cabaj
23 january 2012 at 10:57

dzięki, Marzenko:))

report

gabrysia cabaj
23 january 2012 at 10:59

to jest to, Giocondo, co lubię, a nie zawsze się udaje:)*

report

gabrysia cabaj
23 january 2012 at 11:07

aż zmierzwiłam sobie włosy z twoich słów:))* i lecę>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

report

Leszek Lisiecki
23 january 2012 at 11:05

Twoje opowieści zawsze przenoszą w jakieś inne wymiary - niby to się dzieje naprawdę ale... tak ulotnie, inaczej, niezwykle...

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
23 january 2012 at 11:07

Chyle głowę przed niesamowitą wyobraźnią :)

report

gabrysia cabaj
23 january 2012 at 11:08

bo to wszystko naprawdę, Leszku, tylko chachmęcę słowami - miłego ci dnia - uśmiechy, całusy::**

report

gabrysia cabaj
23 january 2012 at 11:10

Małgorzato!!! tak widzę:)*

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
23 january 2012 at 11:11

:)

report

hossa
23 january 2012 at 11:51

ale fajnie:D

report

ezo**
23 january 2012 at 13:49

lubię takie klimaty :)

report

gabrysia cabaj
23 january 2012 at 13:57

hossa, ezo - ;)**

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register