Scena rodzaju

Kiedy tak sobie siedzimy na ławce przed domen
kiedy siedzimy, patrząc w stronę studni i dalej,
a na każdy nasz ruch czułe pieski i kot, stado kur,
gęsi.
Kiedy kładzie książkę na kolanach -
pewnie z daleka jest turkusową plamą.
Wiesz?
Ten biały tył sarny nazywają lustrem. Lustro
odwraca się. Kto wie -
może przyjdzie tu do nas i powie:
jestem taka samotna. 
Czy mogę się tutaj położyć? 
Wtedy nic nie odpowiemy,
bo niby o czym rozmawiać z trochę dziwną 
sarną
.

alt art
6 april 2016 at 12:20

tam po drugiej stronie lustra uparcie dzieją się rzeczy, a u nas roziskrzone milczenie ust, co jakby przymarły; cudzy ocean..

report

gabrysia cabaj
6 april 2016 at 12:31

pięknie piszesz, drogi alcie..

report

alt art
6 april 2016 at 12:39

czytam, przecie..

report

Ananke
6 april 2016 at 12:38

hehe jesteś zakręcona :) pozytywnie zakręcona

report

gabrysia cabaj
6 april 2016 at 12:59

:)*

report

gabrysia cabaj
6 april 2016 at 15:15

to się nazywa pie.dolec, Ananke:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register