pamięci Wisławy Szymborskiej
Mogłabym trzciną być -
z rzeką co dzień gadać.
Mieć swoją wiosnę i lato,
motylki, żuczki i ważki,
znajomą rodzinę trzciniaków.
Jesienią bywałabym zamyślona.
A wiatr?
Jak to wiatr - czesałby moje włosy.
A mgły nad ranem?
We mgle bym cicho stała.
A jeśli szadź?
Nie wiem, rzeko - musiałabyś wystąpić
z brzegów,
lustro podać -
wtedy schyliłabym się lekko,
by widzieć,
jak mi z nią do twarzy.
.
szadź... jak mi z nią do twarzy, nie zobaczy..niech tylko założy na tę drogę ciepłe buty.. dziękuję za ten wiersz Gabrysiu :*
report
tam idzie się boso, Istar - trzciny o tym wiedzą najlepiej
report
no tak, ale ja nie szłam jeszcze nie wiem
report
kiedyś już szłam, Marzenko, ale przypadek chciał inaczej;)*
report
I co tu powiedzieć...
report
[*]
report
Zaczytałam się, zamyśliłam...
report
hmm...
report
Jedną trzciną namalowałaś przepiękne liryczne obrazy. Domalowałem do niej kilka swoich może dopasują się do tych nastrojów... I ja jak Marzena dziękuję Gabrysiu za ten wiersz - a tak jak Meris - zaczytałem się, zamyśliłem...
report
dziękuję za podpięcie trzcin pochylonych wiatrem, a ja, Leszku, do jeszcze innych się podepnę...
report
Ten wiersz jest godny do podpięć wielokrotnych i bez umiaru...
report
dobry ..tak ..tam tylko boso ..gdy powoła Cię dobry Bóg tylko boso tylko boso zostawisz tu tyle spraw i parasol i płaszcz niepotrzebni tak a chciałyby z tobą iść tak jakby na drugą stronę lustra
report
piękno do piękna... i znów zamyślenie...
report
Piękny wiersz.
report
ciiii....
report
Renato.............
report
podziwiam
report
dziękuję, Barbaro - pozdrawiam*
report
"mieć swoją wiosnę i lato" pewnie każdy zastanawia się, jak to będzie :))) piękny wiersz, zatrzymał na nie jedno czytanie :)))
report
zawsze coś pokręcę, Natali, chyba, żeby ukryć własne zdanie:))
report
gratuluję druku trzciny w angorze
report
Reniu, Jarku, arlekinie - dziękuję, że zajrzeliście - to jedyny tekst, który umiem na pamięć:))
report