Miła

Bogu miła wybrana przez los
już od dziecka
nauczyła się uciekać z dala
od ludzi,
kiedy czuła zbliżający atak -
potem wracała z warzywami
z polnego ogródka,
lub miała kieszenie pełne prawdziwków,
a ja nie wracam znikąd
blada, z resztką piany w kącikach
ust.

Nie mam białych oczu, włosów ognistych,
i nie mogę wiedzieć, jak to może być,
gdy już nie zbiera się żurawin,
które później trzeba zaprawić w małych słoikach,
żeby dawać je w prezentach kuzynkom,
albo lekarzom-specjalistom.

Jak to jest, gdy człowiek upada
na chodnik, tłukąc głową,
a przypadkowi szuje z palców zdzierają
złote pierścionki.
Jak to trzeba się podnieść, opatrzyć,
upiec jabłecznik, na który się sprasza sąsiadkę,
wsiąść do pociągu, czy autobusu,
wierząc w Opatrzność i niekoniecznie
w Biskupa.

Bogumiła oparzona czymś,
podobno w szpitalu złapała sepsę,
teraz więc śpi - zawieszona dajmy na to
w nieokreślonej próżni,
a ja do niej ostrożnie wyciągam
smutną dłoń,
jakbym się bardziej bała,
że dzisiaj też mogłabym być podobnie
śmiertelna.

.

Nevly
25 june 2012 at 11:53

bogu ... i miła ... dzisiaj nie jesteś śmiertelna GLC ... świetny wiersz ... ;)))

report

gabrysia cabaj
25 june 2012 at 12:01

rozgadałam się, Fabio - jakby można wielością słów zagłuszyć, co się czuje....

report

Nevly
25 june 2012 at 12:11

a chcesz zagłuszać cokolwiek? ... nie powinnaś ;))) mówisz ...;)))

report

gabrysia cabaj
26 june 2012 at 10:48

mówię, ale już za chwilę, nie to, co przedtem chciałam powiedzieć:(

report

Jerzy Woliński
25 june 2012 at 13:36

super wiersz, choć dużo i smutku i uczuć, boy terapia dała wynik:))

report

gabrysia cabaj
25 june 2012 at 14:22

ja nie wiem...Jerzy, tylko wyciągam słowa z milczenia, by je zapisać...

report

Wanda Szczypiorska
26 june 2012 at 14:44

Empatia. to Twoje drugie ja Gabrysiu. Ty umiesz współczuć... pięknie

report

gabrysia cabaj
27 june 2012 at 11:53

dziękuję, Wando Drapieżna:))) pozdrawiam serdecznie*

report

gabrysia cabaj
27 june 2012 at 12:01

jesteś najłagodniejszą istotą, jaką poznałam w necie - jesteś Drzewem białej morwy, Wando...

report

Szel
26 june 2012 at 17:34

'teraz więc śpi - zawieszona dajmy na to w nieokreślonej próżni' tylko gdzie to jest Gabrysiu?

report

gabrysia cabaj
27 june 2012 at 11:54

nie wiem, Krysiu - wiem, że mój ojciec cierpiał w śpiączce, bardzo...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register