Ona szuka przejścia - już dwa razy
była w tym domu, tylko nie wie, co znaczy dom,
do niego schody,
wie co wschód i zachód.
Próbuje.
Kiedyś przyszła za zapachem chleba,
a nie korytarzem w prawo
przez zielony pokój do mojej sypialni,
żeby jej ktoś otworzył drugie drzwi wyjściowe,
te do ogrodu.
Czasami, nie zważając na ludzi
pod drzewami przy stole,
przechodzi białą werandę,
pochyla długą szyję
pod gałęzią cyprysu i idzie do sadu, do wody.
Patrzy jednym okiem z ukosa - najbielsza,
najczystsza.
.
wspólna jest nam tylko ciemna strona satelity; no i pamięć boskiej hatszepsut; złożenie skrzydeł do modlitwy..
report
dziękuję za tę wspólność, alt, złożenia skrzydeł
report
ależ..
report
a co tam - poleciałam na skrót twojego komentarza:)
report
ożesz, ten minus jest ode mnie, niezamierzony, przepraszam, to miał być kciuk w górę. zamyśliłam się przy tym wierszu i oto skutki :P
report
ok :d
report
klimatycznie, pachnąco, i z cyprysami - zatrzymałam się
report
o! szukam przejścia już drugi raz
report