19 kwietnia 2013
rosa
Zarzucę cię perłami, kawiorem poranków i zachodów. Woalem
zdartym z nocy, kiedy szczytują nad nami okna, balustrady
- nie odpowiadałam; ale prowadzał mnie po salach pełnych
blichtru i karmazynu, przestrzeni rozlustrzonej po brzegi
kieliszków. Jeden po drugim, a ja się uwodniałam, płynąc
i plując. Nigdy później nie widziałam tamtych odrzwi. Pod-
wijały się sznury sukien i mundurów, dzwoniło szkło w rytm
kawalkady. Dokąd, dokąd - nie potrafiłam mówić, więc spiął
mi usta, wykręcił i oddalił. Obrzucę cię słowami, znam wiele
języków. Bolało. A znaczenie jak wczorajszy deszcz. Mówił,
że dwie krople to serce. Wyparował. Czy ja? Wina!
Wybrałam życie w caracie.
____________________
cykl: syberiada
17 stycznia 2026
wiesiek
17 stycznia 2026
sam53
17 stycznia 2026
tetu
17 stycznia 2026
dobrosław77
17 stycznia 2026
violetta
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
wiesiek
16 stycznia 2026
smokjerzy
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
smokjerzy