1 czerwca 2014
40+
mam czterdzieści lat
i coraz mniej czasu na młodość
nocami piszę listy do anioła stróża
odnosząc wrażenie że patrzę w lustro
jest tak podobny
te same rysy zaciśnięte na twarzy
grzechy
których nie można sobie wybaczyć
a oczom nie wystarcza podpowiedź
że to co widzą jest prawdziwe
na tyle by dotknąć
koleją rzeczy nadjeżdżają siwe włosy
wypchany losem
toczę dni Syzyfowymi rękoma
ludzie których imion nie pamiętam
tak wiele przywłaszczyli sobie
z mojego życia
i nawet chiński mur nie obronił
stawiany latami
pokryty betonem dziś
nieznaczącą garstką pyłu
którą przyprawia poranną modlitwę
na ulicach spotykam
tych co jeszcze nie byli narodzeni
kiedy miałem ich lata
podziwiam zgrabność
z jaką potrafią uśmiechem
wierzyć w niezniszczalność świata
za taką ufność łatam dziury
w niestabilnym życiu
a ono wypłaca myśli
na e-konto
mam czterdzieści lat
i coraz mniej czasu na umieranie
jedyne na co mnie stać
to uczucie że każdy poranek
jest chwilą zachwytu
po którym dopijając kawę
mogę siedzieć między promieniami
dzielącymi opadające chmury
od błękitu
widzianego twoimi oczami
6 lutego 2026
sam53
5 lutego 2026
wiesiek
5 lutego 2026
ais
5 lutego 2026
Arsis
4 lutego 2026
violetta
4 lutego 2026
Yaro
3 lutego 2026
sam53
3 lutego 2026
sam53
3 lutego 2026
wiesiek
2 lutego 2026
sam53