3 czerwca 2014
13:13
w mojej kobiecości
zobaczyłeś tylko ciało
zostawiając na nim męskie inicjały
tatuaże
których zmyć nie mogę
gdy wyszedłeś
leżę nieruchoma
wzrok zawieszając w martwym punkcie przeczekania
licząc ilość dotknięć którymi kamienowałeś
podarowaną niewinność
zaciągnięta w dymie papierosa
skurczem zamykam się w sobie
chciała bym zniknąć
ale ból rozciągnięty na siniejącej skórze
przyciąga grawitacją dym
zasłaniając światło
zawiesiłeś lustro żebym mogła patrzeć
jak łzy ciekną po poduszce
kiedy ty odczuwasz przyjemność
bycia panem
uściskiem przyduszając pytałeś czy dobrze
i nie czekając na odpowiedź
brałeś
jedyną cnotę jaką zachowałam
trzymam w zaciśniętych pięściach
i choć już ciebie nie ma
ja nadal boję się je otworzyć
wbite kciuki trzymające młodość
krwawią
echem domykanych drzwi hotelowego pokoju
w którym na stoliku zostawiłeś Judasze
soląc moją słodycz
6 lutego 2026
sam53
5 lutego 2026
wiesiek
5 lutego 2026
ais
5 lutego 2026
Arsis
4 lutego 2026
violetta
4 lutego 2026
Yaro
3 lutego 2026
sam53
3 lutego 2026
sam53
3 lutego 2026
wiesiek
2 lutego 2026
sam53