9 kwietnia 2013
wyprałem twoją sukienkę w kwiaty
spójrz wiosna na huśtawce
niezapominajki
w ogrodzie pełnym luster kwitną jak nigdy
jednak nie jestem psem ogrodnika
proszę bardzo
jeśli tak bardzo chce niech cię bierze
z dobrodziejstwem inwentarza
w przestrzeni odleglejszej od czarnej dziury
nawilż mnie
z rozpietą koszulą jestem taki profesjonalny
odsączam tequile z czegoś na kształt ust
wiosna to nie jest dobra pora na pisanie
wierszy to dobry czas na miłość
pożądany stan uczuć chwilowych
zapach świeżego chleba
osadzony w skali barw dopełniających
popiół pod oknami
ale gdybyś tylko ubrana w ptaki
zechciała być gniazdem
ponad horyzontem mógłbym nawet
trzymać cię w kieszeni na wypadek burzy
i spacerować po eterycznym krużganku
za dłonie mając twoje oczy
ale nie... ty nie
pełna ramion
w obcych pragniesz inkubatora
nie jestem psem ogrodnika
jeśli chce niech cię bierze
bo ty jesteś małe kłamstewko
a ja muszę jeszcze rozwiesić
29 stycznia 2026
Yaro
29 stycznia 2026
wiesiek
29 stycznia 2026
tetu
29 stycznia 2026
sam53
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53
27 stycznia 2026
wiesiek
27 stycznia 2026
jesienna70