tam gdzie wiatr usiadł w kącie
ta sama a jednak inna
przesypiasz szczęście
kiedy słońce toczy się chodnikiem
na trzeciej licząc od niego
przecież my
ty i ja spójrz
z chmur lepię dla ciebie baranka
na podkasztanowej ławce
stawiam pytania pod księżycem
i idę tak
pozbawiony ścieżek
wciąż licząc na widok z pagórka
nie chcę już listów z pustego pokoju
wyjdź przytul pocałuj
tak po prostu
mów do mnie jeszcze
nadziei
skad wiesz, ze mam parawan? nie wiem tylko, czy nadzieja tam jest :)
zgłoś
nie pisz już listów do pustego pokoju :)
zgłoś
...otwórz okno...nadziei...:)))
zgłoś
romantycznie:)
zgłoś
"przesypiasz szczęście" - ładnie napisane :))
zgłoś