24 czerwca 2012

poezja

lajana
lajana

Niełatwo wytłumaczyć (księżniczkom rosną warkocze)


nie masz dla mnie czasu – mówisz
a ja zanikam – milknę
po osiemnastej dom przypomina wnętrze
starej grzechotki z garścią martwych nasion
 
całodniowe przewłaszczenie
na mało ważnej pozycji zmienia się w wojny
a to tylko spłacanie jałmużny
 
policzyli każdy oddech smak na języku
powinnam kończyć o szesnastej
oswojone tramwaje wystukują wiersze
 
dawno nierozkładalny obrus
marszczy niepamięć
w niemojej szufladzie
chociaż wierzę że dla mnie
tylko się nie udało
 
więc przestaję wierzyć
bo z tego wynika że karma istnieje
a ja przecież nie dowierzam
kuglarzom reklamie
 
dawniej zauważałam cuda
nawet w trawie chowały się inne światy
dziś nie dostrzegam kota na ulicy
łapie ćmę w poświacie latarni
jestem pewna że się uśmiecha
niedostrzegalnie
 
plany na wakacje sprasowane na grzbiecie
nie chcą się rozkładać
jak staruszki zajmą ławkę w parku
może nie zejdą po schodach
z gawronem na balkonie samotniej
 
to nie aż tak
wpadanie w melancholię - nie do końca
najbardziej lubię się śmiać
uwielbiam jak wszystkie letnie kawiarenki
z obrazkami miejsc do których nie zdążę
 
miałam ci opowiedzieć o akwamarynowej
- stała pod sklepem
resztka koloru skapywała na sine policzki
nie chciała pieniędzy
dwie bułki i paczka sera
 
 
płakałam - przypomniała mi Sarę
mała księżniczka dołączyła do bajek
Andersena zostawiłam najbliżej
 
teraz widzisz – nie zdążę
z czasem co go nie było dla ciebie
tylko nie pomyślałeś
że przestrzeń się zagina
- splata ilekroć zawołam w myślach
 
to już mocny warkocz
wejście na wieżę
od strony ogrodu

Jerzy Woliński
24 czerwca 2012 o 12:41

tak dużo liryki o dojrzałym związku z perypetiami, zatrzymujący wiersz:)

zgłoś

lajana
24 czerwca 2012 o 12:48

dziękuję Jerzy, takie wiersze nie piszą się łatwo, nie z pisania, ale wagi, są jak dojrzałe kasztany w pajęczynie... :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
24 czerwca 2012 o 13:02

"najbardziej lubię się śmiać"(ja też), śmiej się więc, przez uśmiech nabierzesz dystansu...zarazisz wszystko nim...może i warkocz zacznie się do Ciebie uśmiechać i zamieni się w dziewczęcy warkoczyk z błękitną kokardą...:)...posiedzę sobie tu, jeśli pozwolisz...pomyślę o swoim warkoczu...

zgłoś

lajana
24 czerwca 2012 o 13:09

Niezapominajko, (roślinom dostojnie w łacińskiej nomenklaturze ;) śmiejmy się więc razem, dziękuję, że znalazłaś czas, miłego!

zgłoś

szum tła
24 czerwca 2012 o 13:10

Witaj Lajano. Księżniczki bywają też cudownymi dziećmi....Trzeba poczekać, poszukać. Nie tak daleko wschodom do zachodów....Można cieszyć się jednym i drugim....Nawet gdy u Ciebie smutno, a też ładnie. Pozdrawiam.

zgłoś

lajana
24 czerwca 2012 o 13:18

Szumisz mi na pocieszenie, buziaki! :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się