Ciągle Gabrysiu nie napisałam tego wiersza.
A może tak, tylko Ciebie nie ma żeby mi powiedzieć.
To on.
Pierwszy z miłości i ostatni przez nią.
Można czasem nie kochać, nie wiedzieć, że jest się.
Ale na koniec końców, dobrze jest umrzeć z czułością.
A w kieszeniach jeszcze garść rodzynek.
Tyle do czasu, kiedy się czeka na śmierć.
fajne jak ciasteczka.
report
Mniam :)
report
ważne, że jest garść.. pozdrawiam, Gwiazdko :)
report
Hej jeślinko :*
report
*)
report
Jejku, jak dawno nikt do mnie tak nie mówił :*
report
więc najwyższy na to czas :)
report
można czasem nie wiedzieć, że się kocha..
report
to musi się być wtedy zapatrzonym w złą stronę...
report
hej, Gwiazdko, podpinam Ci cosik.. :)
report