jeszcze do ciebie przyjdę góro.
nie przez wiarę ten upór, nie przez tęsknienie.
usiądę wtedy przed tobą, w takim miejscu,
że nie zobaczysz kim jestem a co czuję.
dotknę czoła, grzywy zielonej, wzrok odsłonię.
na niebo spojrzę z góry. jakby świata nie było,
który mnie teraz trzyma, a wtedy upuści.
zamknę oczy. ale tego góro nie zobaczysz.
li trawę, mgłę nad nią, poranek cały ptaków.
ktoś powie amen, krzyż postawi.
nada mu moje imię.
'na niebo z niej spojrzę. jakby świata nie było' (?)
report
nie wiem Gabrysiu..
report
żywcem...
report
też?
report
bardzo mi się podoba Istar, szczególnie dwa ostatnie wersy
report
dziękuję
report
Obrazowo chociaż smutno.Dobrego Iskierko:))
report
Dobrego Dalko :)
report
wszystko to... takie smutne... a takie prawdziwe...nawet nie śmiem komentować...
report
będzie dobrze :)
report
chwyta i ściska, właściwie to nie wiadomo, co napisać, ale te twoje wiersze zawsze działają, a to oznacza, że są prawdziwe. nosisz w sobie prawdę, a to wartość potężna...
report
No cóż... magicznie zapisany... ważne, żeby od święta zatęsknili.:)
report
grzywy zielonej, wzrok odsłonię. - nie wiem dlaczego inwersje:) i chyba przed, a co czuję - przecinek:) ale to tylko słowo- pozdrowienia z poprawczaka, albo czyśćca- jak wolisz:) :)
report