30 października 2014
płaczę w ciszy
Kiedy liczę na to
że nikt mnie nie słyszy
płaczę w ciszy
Kiedy boję się
że nikt mnie nie słyszy
płaczę w ciszy
Kiedy wieczorem z lękiem potrząsam
skarboną swych myśli
Kiedy kładę do łóżka z obawą
że ona znów mi się nie przyśni
płaczę
płaczę w ciszy
Otworzyłem wszystkie okna domu
w środku zimy
Wyrwałem deski z podłogi
zabiłem nimi drzwi piwnicy
teraz patrzę jak śnieg spada
na pościel w łożnicy
Jak kandelabrów świece rozpalają
zasłony kurtyny
i jeszcze zanim smagnie mnie pierwszy
bezlitosny oddech jej bezkresnej słodyczy
zanim huk świętego ognia co ponad głowami pieśń swoją
w ucho wprost wykrzyczy
zanim spłonie ma trwoga
ja płaczę
ja znów płaczę w ciszy
28 lutego 2026
violetta
28 lutego 2026
Yaro
28 lutego 2026
wiesiek
28 lutego 2026
dobrosław77
28 lutego 2026
Robert Hiena
28 lutego 2026
Robert Hiena
27 lutego 2026
violetta
27 lutego 2026
wiesiek
27 lutego 2026
wiesiek
27 lutego 2026
Yaro