10 sierpnia 2020

poezja

Deadbat
Deadbat

To co jest - ?!

Nie ma takiego miejsca które nie można opuścić
Nie ma takiej prawdy której nie możesz porzucić
Nie ma takiej drogi którą nie możesz nie pójść
Nie ma takiej ciszy której nie można zakłócić

Nie ma takiego piękna którego nie można zohydzić
Nie ma takiej wartości której nie można podeptać
Nie ma takiej słodyczy której nie można goryczy pełną uczynić
Nie ma takiego światła którego nie można przed oczami zakryć

Nie ma takiej muzyki której nie można wyciszyć
Nie ma takiego smaku którego nie można odebrać
Nie ma takiego celu który nie można porzucić
Nie ma takiej świętości której nie można zbezcześcić

Nie ma takiego życia którego nie można pozbawić
Nie ma takiego sensu którego nie można bezsensownym zrobić
Nie ma takiej odwagi której nie można lękiem i strachem napełnić
Nie ma takiej łagodności której nie można przemocą zniszczyć

...
Nie ma takiej pustki której nie można wypełnić
Nie ma takiej ciemności której nie można rozświetlić
Nie ma takiej ciszy której nie można piękną muzyką nasycić
Nie ma takiej brzydoty której nie można rozświetlić pięknem tak jawnym choć przecież ukrytym

violetta
10 sierpnia 2020 o 17:58

z większością się nie zgadzam :)

zgłoś

Deadbat
10 sierpnia 2020 o 20:37

Inaczej musiałabyś patrzeć zbyt radykalnie na świat. Nie polecam. Radykalnie oznacza, że możesz wybrać śmierć niż bycie w danym miejscu lub kroczenie daną drogą. Niewielu osiąga ten poziom moralności lub amoralności. Wiele piękna i dobra zniszczono i zohydzono, wiele prawd i świętości zostanie jeszcze zbrukanych i podeptanych na ulicach. Nadchodzi nowa fala barbarzyństwa. Znowu. Nic już nie będzie takie samo. W nadchodzących wiekach ciemności ważne aby przechować zarzewie światła i nadziei, dla tych, którzy będą jej regularnie pozbawiani. Ale nie tylko pamięć się liczy lecz życie wartościami, w świecie umarli nie mają racji, ani praw.

zgłoś

violetta
10 sierpnia 2020 o 21:52

nie żyję nadzieją, nie potrzebuję nadziei i nie daję nikomu nadziei. to moje motto. żyję teraźniejszością, nie za bardzo rozmyślam, co było kiedyś, czasem coś wspomnę. przyszłością też nie żyję. nie wiem co będzie jutro. cieszę się tym, że dobrze mi się pracowało dzisiaj. mój rozwój duchowy to posprzątanie mieszkania i mogę biegać boso, zrobinie sobie zdrowego jedzenia z warzyw, albo kupienie sobie jakiegoś ubranka, bo akurat podoba mi się ta tkanina:) staram się wyłączyć umysł, bo mózg jest chłonny wszystkiego, oczami wszystko by chciał. najważniejsze wyłączyć się od takich bodźców. żyję w moralnej czystości i w świętości, bo mi na tym zależy. mam w sobie miłość, którą daję jak mogę i tak delektuję się każdą chwilą.

zgłoś

Weronika
12 sierpnia 2020 o 20:11

Jest spełnienie obietnicy wyborczej Krzysztofa Konowicza. żeby nie było niczego.

zgłoś

Deadbat
12 sierpnia 2020 o 22:18

Dopiero kiedy nie ma już niczego, jest przestrzeń na wszystko. Może nie? :) Jeżeli coś jest jak trudno to czasem pogodzić w czymś innym. Wszechniebyt bywa błogosławieństwem, a zawsze znieczuleniem.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się