Milczysz
I ja milczę
Ja w swoim więzieniu
Ty siedzisz u siebie
Wpuszczasz przez uchylone okno
świeże powietrze
I jeszcze
Milczymy czasem do siebie
To nic wielkiego
To wszystko co mamy
Ty masz mnie
Ja nie mam ciebie
i obwoźna pamięć
płata figle nim zgaśnie
jak przedwcześnie zdmuchnięty płomyk
przyłożony do chłodnej poduszki
w domu z białych kartek
Macham ci skrzydłami dłoni jak nietoperz
jak wiatrem niesione długie warkocze płaczącej wierzby
dobrze że jesteś skrzypi
dobrze że jesteś
Wszystko co jest wyrazić można już tylko milczeniem
dlatego dobrze że czasem milczymy do siebie
takie drugie spotkanie może być na delektowaniu się wspólnego spaceru:)
zgłoś
Kwaśne winogrona, czy słodkie cytryny?
zgłoś
Nie lekceważ mechanizmów obronnych. Jakie ma znaczenie nazwa mechanizmu, jeżeli rozwiąże twój problem, co złego jest w racjonalizacji, wyparciu itd, w końcu cały czas je wykorzystujemy a mistrzostwo w nich być może jest faktyczną dorosłością, ponieważ czasami pozwala zrobić więcej, niż nas faktycznie stać. Np. pozwala przetrwać dwojgu absolutnie zakłamanych osób,oraz pozwala cieszyć się im/ odczuwać satysfakcję, ze swojego związku. Na zewnątrz liczy się wybór i działanie a nie droga jaka do niego prowadzi. Pozdrawiam :)
zgłoś
Tyle się da powiedzieć milczeniem...
zgłoś