|
| Deadbat |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (188) Proza (41) Dziennik (8) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (1) O autorze | |
Oto jestem
Wróciłem
Biedny robaczek
Czerw drążący ziemię
Nieśmiało i z zalęknieniem spoglądam nieraz
na głęboki kosmos
na to przedszkole światów
To gniazdo gwiazd niczym szerszenie
lecących w niemym gniewie ku katastrofie
Wiem że jestem jak one
w odwiecznym kręgu nieustających narodzin
Odwiecznej zagłady
Och jakże ciasnym
z mniejszych jeszcze ułożonym kręgów
och jakże pełnych cierpień miałkich i jakże zbędnych
których sam jestem sprawcą przyczyną i skutkiem
Ukradłszy szept ze szczytu niedosiężnej góry
Rzucam wyzwanie stworzeniu
Lecz widzę jedynie uśmiech tygrysa w gęstwinie
Lecz sam niedowierzam
że mój rodzaj przetrwa
kolejne tysiąclecie
Ponoć wędrówka zaczyna się od tego wyzwania, a rzeczywistość z początku przypomina tygrysa. Jak jest, tak czy inaczej - rzeczywistość istnieje niezależnie od naszych przekonań. Fajna faza na resztę życia.
zgłoś