To nie wiersz
to krzyk
że nie jesteśmy lepsi od zwierząt
każdy mord krzyczy to nam w twarz
Nie jesteśmy wiele lepsi od zwierząt
każdy gwałt krzyczy to nam w twarz
Nie jesteśmy wiele lepsi od małp i nie-ssaków
każda zdrada krzyczy i każda kradzież
Każda armia krzyczy i każda wojna
dopóki pragniemy wyrwać serce innemu
że nie myśli po naszemu
że czuje inaczej
nie kocha a ma przecież obowiązek kochać
i dopóki wierzymy że zmusimy go do miłości
i wówczas zrozumie w jak wielkim był błędzie
do kiedy patrzeć będziemy z jakąkolwiek wyższością na drugiego
nie jesteśmy lepsi od zwierząt
a być może nawet jesteśmy gorsi od samych siebie
"O czym nie da się mówić o tym można tylko krzyczeć". Kiedyś tak napisałem. Ale jest w tym jeszcze drugie dno: nabrać takiej egzystencjalnej siły, żeby nauczyć się o tym mówić. To jak kochać, to jak być człowiekiem, to jak mieć sumienie. Nie mówię, że do tego w pełni dorosłem.
zgłoś