Damian Paradoks
14 marca 2014 o 16:16

w dosłownym tłumaczeniu 'image sans pas' = 'obraz bez kroków' (wyrażenie 'sans pas' czyta się niemal tak samo jak słowo 'sympa'; 'sympa' jest argotycznym skrótem słowa 'sympathique' - stąd gra słów i znaczeń ;))

zgłoś

Aśćka
14 marca 2014 o 16:41

Po prostu: piękne. I nie ma sensu argumentować tego słowami:)

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 16:59

jasna uwaga. Obraz przekazał co oczy widziały. Nawet bardziej podkreślił. A słowa, choć pod wpływem, narastały w oderwaniu od obrazu :) Nie przekładałem nie układałem ;) Gra słów wyszła sama z siebie, i tylko przez przypadek, gdy stawiałem kropkę której nawet nie widać ;) Dziękuję Aśćka.

zgłoś

Aśćka
14 marca 2014 o 17:07

ale mnie nie o to:( że całość pikna a ja nie muszę tego argumentować. Matko, tłumaczenie komplementów to zgaga savoir vivre'u..tak czy owak całość wciągająca Damianie Paradoksie Królu Perski:)

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 19:04

tsssss! ;) : kto się tłumaczy ten się oskarża. Już milczę! ;)

zgłoś

jeśli tylko
14 marca 2014 o 17:02

do tego tekstu pasowałyby szare tumany, a tu taka jasność :))

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 19:00

rzucam ciemne opary na powyższy obrazek. czy mam iść do photoshopu bo nie lubię przestrojeń? ;)

zgłoś

jeśli tylko
14 marca 2014 o 19:13

:))))))))

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 19:45

nie przejmuj się, Jeśli tylko;) Przyjdzie czas kiedy znajdę coś co będzie Tobie pasować jak trzewiki na stopach Kopciuszka ;)

zgłoś

deRuda
14 marca 2014 o 18:40

cień na gigancie - zwiał włascicielowi, błąka się teraz, przegląda w witrynach, lecz coraz bardziej czuje się samotny.Podoba mi się zdjęcie i słowa do niego, według mnie świetnie dobrane :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 19:03

podoba nam się obojgu, Autor wiedział czym nam dogodzić ;) A tak w nawiasie, proces mego postrzegania zbiegał się z Twoim i od tego momentu umieszczono nas na sferze niebieskiej jako psy gończe biegnące razem :)

zgłoś

deRuda
14 marca 2014 o 19:16

:)) chyba z pocztówek ta podoba mi się najbardziej :) powiadasz? może może :))

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 19:47

to już jest Twoja. Ode mnie do Ciebie, deRuda :) . A co zrobimy z szalikiem? ;)

zgłoś

deRuda
14 marca 2014 o 20:05

:)) hmm z szalikiem, mam tylko jeden, to nie wiem ;)

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 22:27

tę chustę ze zdjęcia z pod pizzerii miałem na uwadze bo ma kolor jesiennych liści :)

zgłoś

deRuda
14 marca 2014 o 22:31

dokładnie :) bardzo lubię te odcienie rudości :) dodatkowo jest przemilusi w dotyku

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 22:36

jesteś złota dziewczyna jak się tu mówi. Niezwykła i wyjątkowa ;) By Cię tu 'rozszarpali' jak łakocia ze wschodu! :)

zgłoś

deRuda
14 marca 2014 o 22:37

hahaha :D

zgłoś

deRuda
14 marca 2014 o 22:40

oj Damian :) dziękuję za miłe słowa, ja zwykła, zwykła sosnowa z lasu ;))

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 23:00

tu nie nasz szczęścia w swojej obronie. Kocham sosny! A gdy pyłem kwiatowym zakrywają wszystko, wszystko nad Atlantykiem nabieram karnacji żółtej i pełnej radości :)

zgłoś

deRuda
14 marca 2014 o 23:12

brzmi ciekawie, zwłaszcza ten Atlantyk w okolicy :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 23:27

przy zawrotnych prędkościach świat skurczył się jak podeszły staruszek;) Do Atlantyku niedaleko granicy Hiszpańskiej szybką koleją mam cztery godziny. Dlatego sosny się tu zjawiły :) Bo tam olbrzymie lasy sosnowe. Dziedzictwo Napoleona który osuszył nimi bagna i moczary regionu 'Les Landes'

zgłoś

deRuda
14 marca 2014 o 23:31

byłam kilka razy nad oceanem, za pierwszym, to prawie się popłakałam ;)) cudne uczucie stac po kolana w oceanie i patrzeć w dal. Czułam się wtedy i malutka i wielka jednocześnie :) przez trzy dni nocowałam w namiocie na skałach w odległości kilkudziesięciu metrów od falującej wody, obudziła mnie poranna bryza, widziałam foki, lisa i jadłam świeżo złowiona i upieczoną makrelę - to są dla mnie jedne z najlepszych wspomnień. No to któregoś dnia wybierz się nad ocean w moim imieniu :))

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 23:35

wkrótce tam będę. Tam moja ucieczka od cywilizacji ;) Pomyślę o Twoim pragnieniu. Pięknie opisałaś swój pobyt nad oceanem. Aż zjadłbym teraz wędzonej makreli :)

zgłoś

deRuda
14 marca 2014 o 23:39

no to udanego odpoczynku od cywilizacji i samych dobrych okazji do zdjęć :) mmm makrelka była pyszna :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 23:46

przy rybce przywołam Twoje słowa :) Ale to dopiero za miesiąc. Zanim jednak, to trochę rozjazdów mnie czeka ;) Dziękuję, deRuda i ryyyyyysuj bo patrzę! :)

zgłoś

deRuda
14 marca 2014 o 23:48

rysuję, rysuję :) choć nie tyle co bym chciała, rzeczywistość jak u Poszepszyńskich, nawarstwia się i spiętrza :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 23:58

niełatwo jest czasem wcisnąć kartkę pomiędzy dwoma stronami sklejonymi potem codzienności . Odczekanie pomaga :)

zgłoś

Ananke
14 marca 2014 o 19:02

poćwiczyłeś z tymi kadrami - ten jest doskonały

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 19:43

dzień i noc spędzam na kadrowaniu. A de facto od lat jestem kadrowym ;)

zgłoś

Ananke
14 marca 2014 o 19:45

hehe nie ściemniaj Damianie :)))

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 19:46

przejdźmy do aktu drugiego ;)

zgłoś

Ananke
14 marca 2014 o 19:48

:)))))) Cudak

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 20:01

milusińska ;) :)

zgłoś

Ananke
14 marca 2014 o 20:02

he he he będziemy się pojedynkować słowami ?

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 20:10

do pierwszej krwi jak to się mówi ;)

zgłoś

Ananke
14 marca 2014 o 20:11

hehe to musimy sekundanta poszukać ;) nie godzi się bez ;)

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 22:27

brak tych sekund w życiu ;)

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 23:31

wracając do samego początku naszej sympatycznie zawrotnej rozmowy, Ananke, powiem tylko że bardzo rzadko kadruję zdjęcia. To jest nieruszone. Kadruję okiem przy robieniu zdjęcia ;) Zauważyłem, że Truml pasjonuje się kadrowaniem ;)

zgłoś

Ananke
14 marca 2014 o 23:32

ano brak :*

zgłoś

jeśli tylko
14 marca 2014 o 23:51

Bo kadrowanie to ciekawa zabawa (oczywiście zależy co kto lubi). Kiedyś podzieliłam zdjęcie na 3 części. Znajomi nie mogli uwierzyć, że to części tego samego zdjęcia. Inny klimat, nawet oświetlenie. Zdarza się,ze robię zdjęcia szybko. A w domu zastanawiam się jak podkreślić to, o co mi chodziło.

zgłoś

Ananke
14 marca 2014 o 23:52

nie tylko truml pasjonuje się kadrem, ale wogóle świat fotografii, to istotne jak podaje się dany obraz, wiem, że nie lubisz kadrować,ale zdjęcie takie jak to naprawdę zyskuje

zgłoś

Damian Paradoks
15 marca 2014 o 00:20

nie zaniedbuję kadrowania ale unikam by stał się linią przewodnią po zrobieniu zdjęcia. Trafne skadrowanie okiem przy robieniu (zdjęcia) zrzuca ciężar 'obróbki' po fakcie ;).

zgłoś

Ania Ostrowska
14 marca 2014 o 20:53

Pewnego dnia Cień Który Chciał Zobaczyć Prawdziwy Blask zapragnął opuścić bezpieczny, ale przeraźliwie nudny Świat Kolorów Wtórnych . Pełno Ich było wszędzie; na szyldach, w gablotach i na wystawach ciągnących się kilometrami, jak Świat ten był długi i szeroki. A Cień nade wszystko chciał ujrzeć prawdzie barwy, żywe, ruchliwe, roztańczone wśród migotów, załamań i promieni. W tym właśnie dniu, kiedy ucichły kroki ostatnich, najbardziej rozmarudzonych i niezdecydowanych klientów, witryny, jedna po drugiej, pogrążyły się w zasłużonym odpoczynku, a echo jękliwie powtórzyło „do jutra”, „do jutra”, wtedy właśnie Cień który Chciał Zobaczyć Prawdziwy Blask, począł skradać się w stronę najjaśniejszej bramy. Kiedy do upragnionego celu dzieliło go już tylko dziesięć kroków, spostrzegł, że jego ręce stają się coraz bledsze i bledsze, aż nie mógł policzyć palców, a kiedy tylko pięć kroków, potknął się i upadł, bo przezroczyściejące stopy nie znajdowały już oparcia w posadzce. Prawdziwy Blask wzruszył się głęboko i wyszedł Mu na spotkanie z pękiem Prawdziwych Kolorów w objęciach. A Cień uśmiechnął się uszczęśliwiony i zdążył pomyśleć jeszcze, że było warto.

zgłoś

Aśćka
14 marca 2014 o 21:45

ach!!!!

zgłoś

Damian Paradoks
14 marca 2014 o 22:32

brakło tylko głosu Twojego ale i tak go wyczytałem zanurzając się w tekście baśni o Cieniu i Świetle, Aniu :) Witryny się rozkrzyczały i dobrze że noc na nie spadła ;)

zgłoś

Ania Ostrowska
15 marca 2014 o 07:44

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się