Akurat woda doskonale tu obrazuje to wpraszanie. Ta siła, powtarzalność i też trochę adrenalinka... Czy dziwi stojący na brzegu chłopak? Cóż, ma dylemat :)
scena rodem z młody człowiek i morze, chór owidiański zagrzewa do miłości - narrator w lewym górnym lewym rogu - lekko, choć wyraźnie tłumaczy tajniki żeglugi - chłopiec jest przerażon, nieprzygotowany, przywiązany linką do statku:) fajnie, że nie wziąłeś typowego osiłka, kartka ma kilka wymiarów: on - zwykły trochę ofermowaty, tekst - jakowyś owidusz z pochodzenia grek marynista by się nie powstydził, ona - morze w tańcu:) efekt: czuło-komiczny z lekką nutką doświadczonej nostalgii
to całkiem naturalne:) popatrzyłam po prostu, na różne elementy przedstawione, dane przez Autora, opisałam ich charakter:) i powstała mozaika przekazu:) po tym "dzieło" może przemówić i obudzić jakieś nasz skojarzenia - związane, niezwiązane, jeden element wybija się bardziej, wszystkie mogą opowiedzieć po chwili jakąś naszą, własną opowieść, dla której zdjęcie jest inspiracją:)
( w sumie bardzo podobnie:):) racje są ciekawym instrumentem dyskusji, ale akurat tu po prostu bardziej skupiłaś się na nim i przez pryzmat jednego bohatera jest spojrzenie na tekst i morze, mnie zagrała całość:) ale u marcela ostatnio widziałam z całego obrazka tylko czarne atramentowe ptaki:) więc ... ces't la vie odbioru :):) pozdro:)
surfer, nawet ten początkujący, nigdy nie rezygnuje. To nie jest kwestia honoru bo nie chodzi o podbicie serca a raczej o przeżycie razem i zgodnie kilka chwili. Tu akurat fala szczerzy zęby bo tak jest w Cap Ferret. I zawsze jest trudno przełamać pierwsze broniące dostępu fale by dotrzeć do tej która uniesie ;)
Kartka "Camouflage"z 12 grudnia:):)nie po to wypłynął, dla aren, to nawet lepiej gdyby wszyscy poszli, wpłynąć w zupełnej ciszy, rozfalowane oklaskami powietrze uspokoiło się, porusza się w takt fal i miarowo pracującego wiosła - radość, że się dopłynęło nagradza dźwięk bijącego serca, wyrównującego się oddechu - po to płynął..
Poczułam jak Apis...pasja ,miłość i dążenie do celu. Nie ważne ,że wyglądasz niepozornie chłopcze. Nie siła fizyczna tu jest ważna-siłę ma się w sercu i w głowie...myśli nieco splatane obawą ale to takie intrygujące by dać się ponieść.
Najpierw kwitła mu w głowie słowami ,potem zrozumiał, że podejmie wyzwanie..."strach przed porażką nie wykluczy mnie z gry" - myśli chłopak...
Dla mnie wygląda na ciut przerażonego, tak jakby za chwilę miał się wycofać. Przygoda go pociąga, ale ma też liczne obawy, które każą mu zawrócić:) Stoi na styku pomiędzy marzeniami, a ich spełnieniem :) jakby nie wiedział czy ma spróbować czy też odejść:)
a ja w niego wierzę :) obawy są naturalne. Wielka deska pod pachą świadczy o tym ,że jednak wie czego chce...a obawa tylko podsyca w nim to pragnienie.
surfer jest niezwykle cierpliwy. Czeka na tę wybraną i jak dżentelmen ustępuję miejsca tym którzy byli przed nim. A nie ma dwóch fal takich samych. Widać to po tańcu i zawirowaniach. O przeżycie chodzi a nie o bicie rekordów :)
Damianie no może wybrać.Zresztą ja zawsze uważałam ,że to kobieta pierwsza wybiera i daje przyzwolenie :) jednak powoli się modyfikuję biorąc pod uwagę moje wybory. Dlatego teraz się poddaję - nie wybieram , niech się dzieje wola boża :)
tak szczerze nalałaś mi do talerza, Marta :) W sumie to chyba nie ma 'czystych' binarnych wyborów. Jest tyle elementów które sprawiają że 'wybieramy' ;)
czerwone wytrawne ,lekko schłodzone :) oj kolacje ,kolacje ...ależ się głodna zrobiłam i wina,wina dajcie :)
ps. to tak romantycznie ? kolacja i dwa wina:)))
Akurat woda doskonale tu obrazuje to wpraszanie. Ta siła, powtarzalność i też trochę adrenalinka... Czy dziwi stojący na brzegu chłopak? Cóż, ma dylemat :)
zgłoś
dylematy małe w biegu rozwiązujemy. A te istotne trochę czasu potrzebują, Misha :)
zgłoś
Mimo że trochę już się znali, myślał, czy rzucić się w tę falę, czy też prześliznąć się na fali.:-)
zgłoś
:) ApisTaur, tyle przed nim ;)
zgłoś
scena rodem z młody człowiek i morze, chór owidiański zagrzewa do miłości - narrator w lewym górnym lewym rogu - lekko, choć wyraźnie tłumaczy tajniki żeglugi - chłopiec jest przerażon, nieprzygotowany, przywiązany linką do statku:) fajnie, że nie wziąłeś typowego osiłka, kartka ma kilka wymiarów: on - zwykły trochę ofermowaty, tekst - jakowyś owidusz z pochodzenia grek marynista by się nie powstydził, ona - morze w tańcu:) efekt: czuło-komiczny z lekką nutką doświadczonej nostalgii
zgłoś
Aśćka powiedziała już wszystko:) więc nie będę się powtarzać:)
zgłoś
a ja kobitki widzę to zupełnie inaczej :)
zgłoś
to całkiem naturalne:) popatrzyłam po prostu, na różne elementy przedstawione, dane przez Autora, opisałam ich charakter:) i powstała mozaika przekazu:) po tym "dzieło" może przemówić i obudzić jakieś nasz skojarzenia - związane, niezwiązane, jeden element wybija się bardziej, wszystkie mogą opowiedzieć po chwili jakąś naszą, własną opowieść, dla której zdjęcie jest inspiracją:)
zgłoś
tak masz rację Aśćka :) niżej jak ja to widzę w mega skrócie :)
zgłoś
( w sumie bardzo podobnie:):) racje są ciekawym instrumentem dyskusji, ale akurat tu po prostu bardziej skupiłaś się na nim i przez pryzmat jednego bohatera jest spojrzenie na tekst i morze, mnie zagrała całość:) ale u marcela ostatnio widziałam z całego obrazka tylko czarne atramentowe ptaki:) więc ... ces't la vie odbioru :):) pozdro:)
zgłoś
surfer, nawet ten początkujący, nigdy nie rezygnuje. To nie jest kwestia honoru bo nie chodzi o podbicie serca a raczej o przeżycie razem i zgodnie kilka chwili. Tu akurat fala szczerzy zęby bo tak jest w Cap Ferret. I zawsze jest trudno przełamać pierwsze broniące dostępu fale by dotrzeć do tej która uniesie ;)
zgłoś
pasja, kiedyś dałeś takie zdjęcie "tego, który dopłynął ostatni" i mi się przypomniało:)
zgłoś
:) Aśćka, coś mi to mówi al nie potrafię odnaleźć ...
zgłoś
Kartka "Camouflage"z 12 grudnia:):)nie po to wypłynął, dla aren, to nawet lepiej gdyby wszyscy poszli, wpłynąć w zupełnej ciszy, rozfalowane oklaskami powietrze uspokoiło się, porusza się w takt fal i miarowo pracującego wiosła - radość, że się dopłynęło nagradza dźwięk bijącego serca, wyrównującego się oddechu - po to płynął..
zgłoś
dziękuję, Aśćka. Gdy tak kogoś uchwycę to tylko wielka radość :) Chyba sobie przywłaszczam w jakiś sposób ;)
zgłoś
(tak, tak, tak:) to jest radość:):):)
zgłoś
Poczułam jak Apis...pasja ,miłość i dążenie do celu. Nie ważne ,że wyglądasz niepozornie chłopcze. Nie siła fizyczna tu jest ważna-siłę ma się w sercu i w głowie...myśli nieco splatane obawą ale to takie intrygujące by dać się ponieść. Najpierw kwitła mu w głowie słowami ,potem zrozumiał, że podejmie wyzwanie..."strach przed porażką nie wykluczy mnie z gry" - myśli chłopak...
zgłoś
Dla mnie wygląda na ciut przerażonego, tak jakby za chwilę miał się wycofać. Przygoda go pociąga, ale ma też liczne obawy, które każą mu zawrócić:) Stoi na styku pomiędzy marzeniami, a ich spełnieniem :) jakby nie wiedział czy ma spróbować czy też odejść:)
zgłoś
a ja w niego wierzę :) obawy są naturalne. Wielka deska pod pachą świadczy o tym ,że jednak wie czego chce...a obawa tylko podsyca w nim to pragnienie.
zgłoś
:):) toż napisałam na początku - młody chłopak i morze:):)
zgłoś
On już wie że chce, nie wie tylko, który wybrać moment.:-)
zgłoś
(szure, jakby nie chciał, to by go tu nie było, toż Mamy i Taty nie widzę)
zgłoś
On się na razie przymierza, ale da radę, jeśli nie dziś to jutro:)
zgłoś
ano trzeba znaleźć TEN MOMENT :)
zgłoś
surfer jest niezwykle cierpliwy. Czeka na tę wybraną i jak dżentelmen ustępuję miejsca tym którzy byli przed nim. A nie ma dwóch fal takich samych. Widać to po tańcu i zawirowaniach. O przeżycie chodzi a nie o bicie rekordów :)
zgłoś
dlatego podziwiam surferów a co za tym idzie dżentelmenów.
zgłoś
;) Marta, w sumie to kobieta może wybrać a czy zawsze wybiera?
zgłoś
Damianie no może wybrać.Zresztą ja zawsze uważałam ,że to kobieta pierwsza wybiera i daje przyzwolenie :) jednak powoli się modyfikuję biorąc pod uwagę moje wybory. Dlatego teraz się poddaję - nie wybieram , niech się dzieje wola boża :)
zgłoś
tak szczerze nalałaś mi do talerza, Marta :) W sumie to chyba nie ma 'czystych' binarnych wyborów. Jest tyle elementów które sprawiają że 'wybieramy' ;)
zgłoś
uważaj bo dostaniesz dokładkę :) i drugie danie:) i nie daj Boże jeszcze śniadanie :))))
zgłoś
to już jak na koloni :) Tyle że to śniadanie to coś nowego ;)
zgłoś
zauważ ,że kolacji nie dostałeś:) a gdzie moje wino?
zgłoś
czerwone na noc :) Chyba że masz preferencje no i do kolacji mogą być co najmniej dwa różne ;)
zgłoś
czerwone wytrawne ,lekko schłodzone :) oj kolacje ,kolacje ...ależ się głodna zrobiłam i wina,wina dajcie :) ps. to tak romantycznie ? kolacja i dwa wina:)))
zgłoś
bo wino się odkrywa :) , Czerwone wytrawne lekko schłodzone to nietypowe ;) Na noc nie jedz za dużo bo Cygani czyhają ;)
zgłoś
bo ja piję nietypowo Damianie:) nic nie jadłam dlatego mam fantazje :) dlaczego Cyganie?
zgłoś
tak mi mówiono gdy byłem mały. Z pełnym brzuchem sny a nich Cyganie co dzieci porywają :) Marta. Ale ja Ciebie przypilnuję :)
zgłoś
to zasypiam bezpieczna :) dobranoc Damianie...
zgłoś
bez obaw, Marta. Dors bien! :)
zgłoś
bo dla jednego mur nie do przebycia, a dla drugiego szansa przygody - co wybierze...
zgłoś
wybierze na pewno dobrze ;)
zgłoś
tak :) wierzę w to :)
zgłoś
dzisiaj żywiołów zgoda/ tańczy tango wiatr i woda/ patrzysz w wodne oczy świata/ i chcesz pływać i chcesz latać :)
zgłoś
wzmocnieni z przeżyć wspólnych wychodzimy :)
zgłoś
fala jej siła, może zdziałać cuda :)
zgłoś
są takie fale w sam raz, Doremi. Cudne i czynią co mówisz :)
zgłoś
te są zbyt zuchwałe, ale cudne :)
zgłoś
te akurat są trudne, Deska w pewnym sensie broni bo bez niej to tony wody spadają na grzbiet ;)
zgłoś
nastawiasz się na walkę z żywiołem, chylę głowę :)
zgłoś
są fale które noszą pływaka. Jest to z chwilą gdy zaczyna się przypływ. Nawet do 10 metrów i jest to pełne odczucie kontaktu z falą :)
zgłoś
kocham morze..mogłabym zatrzymać czas kiedy wpatruję się w fale i słucham tego cudownego szumu...
zgłoś
w pewnej chwili już nie słychać. Jest się częścią szumu morza ;)
zgłoś
ja też morze, jeziora, góry - chłonę wszystko...czasu już nie za wiele...
zgłoś
Miejsca do których wracamy :)
zgłoś
z sentymentem...i można sobie porozmawiać z żywiołem...otworzyć siebie...
zgłoś
...Wpraszasz, to starsza siostra bliźniaczki Wypraszasz...tango z natury jest triste...kłaniam się nisko Pocztówkowy Mistrzu...:)
zgłoś
:) Veronica, nie wiem czy smutne jest tango ale porywa dotykiem :)
zgłoś
wspaniałe te fale i groźne ....
zgłoś
dla Was Zoi znajdę te przytulne i szemrzące o zmierzchu ;)
zgłoś