deRuda
7 października 2014 o 22:57

o tak domy jak muszle...

zgłoś

Damian Paradoks
7 października 2014 o 23:02

czasem wydaje mi się, deRuda, że na Twoje rysunki patrzę przez pryzmat muszli. Musisz je malować sympatycznym atramentem pod każdym swym obrazem, Dziewczyno ;)

zgłoś

deRuda
7 października 2014 o 23:12

dobry plan, może wpiszę autograf w kształt muszli :)

zgłoś

deRuda
7 października 2014 o 23:13

(tak w ogóle zbieram kamienie i muszle ;) ostatnio koleżanka wzbogaciła mnie o piękne kamienie i muszle z fiordów norweskich - w tym przypadku niezwykłe były kamienie nie muszle )

zgłoś

Damian Paradoks
7 października 2014 o 23:13

teraz już jestem przekonany co do Twej muszelkowej wyrazistości :)

zgłoś

Damian Paradoks
7 października 2014 o 23:19

zbieram czasem kamyku których tak mało jest u mnie :) Muszelki również. One jak perły w niekończącym się piasku.

zgłoś

deRuda
7 października 2014 o 23:21

mam taki plan, że jak już dużo ich na zbieram, to będę jeździć po świecie i je pozostawiać w różnych miejscach, a potem będą się geologowie dziwić, jakim to cudem hiszpańskie struktury kamieni znajdują się na Islandii itd :)

zgłoś

Damian Paradoks
7 października 2014 o 23:27

to mi przypomina nowelę Mrożka właśnie o wykopaliskach za ileś tam lat ;)

zgłoś

deRuda
8 października 2014 o 18:19

kurcze wychodzi na to że nie znam tej noweli...

zgłoś

Damian Paradoks
8 października 2014 o 19:29

to zbiór noweli Mrożka przetłumaczonych na francuski. Podarowałem przyjacielowi i sam z ciekawości przeczytałem, deRuda. Nie pamiętam tytułu francuskiego :)

zgłoś

Marta M.
7 października 2014 o 23:02

gubię siebie żebyś mnie odnalazł,gubię Ciebie żebym mogła Cię szukać,morze obmywa nasze ślady pozostawione niedbale-po śniadaniu na pikowanym kocu.Wieczorem białe domy jak latarnie morskie poprowadzą...

zgłoś

Damian Paradoks
7 października 2014 o 23:06

aż dwa razy przeczytałem tak soczyście napisałaś, Marta ;)

zgłoś

Marta M.
7 października 2014 o 23:07

to tak na wszelki wypadek...gdybyśmy się zagubili Damianie :)

zgłoś

Damian Paradoks
7 października 2014 o 23:11

na wszelki a bez wszelkich to zagubienie jak węgorz czasem się wywinie ;)

zgłoś

Marta M.
7 października 2014 o 23:19

zagubienia bywają nieznośne..dobra mapa silne dłonie = piegowate wytchnienie :)

zgłoś

Damian Paradoks
7 października 2014 o 23:20

byle pewnie i bez skrótów :)

zgłoś

Marta M.
7 października 2014 o 23:23

bez skrótów i do celu...berek:) ostatni stawia wino :)

zgłoś

Damian Paradoks
7 października 2014 o 23:26

stawiam nawet gdy przegrasz :)

zgłoś

Marta M.
8 października 2014 o 19:24

latarnia mruga:) pozdrawiam.

zgłoś

Damian Paradoks
8 października 2014 o 19:46

no to pomrugamy sobie. Przecież tak dobrze :) Marta

zgłoś

jeśli tylko
8 października 2014 o 00:13

delikatne :)

zgłoś

Damian Paradoks
8 października 2014 o 07:51

wiatr rozwiewa włosy - sieci pajęczej tu nie ma ;)

zgłoś

Wieśniak M
8 października 2014 o 07:58

nie należy odczuwać lęku/ afirmować pokładów strachu/ piasek jest taki ostateczny- większość z nas trafi do piachu :)

zgłoś

Damian Paradoks
8 października 2014 o 08:32

Morze lęk i szacunek wzbudzają a piasek? ...sam nie wiem ;)

zgłoś

redlady
8 października 2014 o 11:22

..przecież to fatamorgana ;)

zgłoś

Damian Paradoks
8 października 2014 o 19:23

fatamorgana bez przekłamań ;)

zgłoś

Ania Ostrowska
8 października 2014 o 20:05

bardzo mi się podoba Twoja pocztówka Damianie; zdjęcie sprawia wrażenie ulotnego, trafnie napisała wyżej redlady, że jest jak fatamorgana, a tekst go nie obciąża i od strony formy i treści. Daje się wyczuć w tej pracy Twoja wrażliwość na proporcje i harmonię, super !!!

zgłoś

Damian Paradoks
8 października 2014 o 20:14

nieprzewidziane są ścieżki kartek zwykle. Czasem myśl krąży na odległych orbitach podświadomości. Wydarzenia-zakłócenia zmieniają ich spokojne loty i wtedy jak komety wynurzają się w przestworzy. Zdjęcie z przedwczoraj a myśl bolesna o odejściu Michała to wczoraj. Tyle pełności jest w Twych słowach, Aniu :)

zgłoś

Ania Ostrowska
8 października 2014 o 20:16

tak, rozumiem, dziekuję

zgłoś

mua
9 października 2014 o 10:22

no siem wszyscy gubiom - a świat taki mały ponoć ;)))

zgłoś

Damian Paradoks
9 października 2014 o 19:46

zawsze z dobrym poczuciem humoru, Moi ;) Rozbroisz każdego :)

zgłoś

Aśćka
9 października 2014 o 11:01

jestem choć niknę / i tylko ślady /one też niepewne /biegną trochę chwiejnie / w oczywistą nicość / zbudowany z piasku biały sen / zamek siedmiu zmysłów / unosi nad wydmę / myśli w wielki błękit / wilgotną przejrzystość

zgłoś

Damian Paradoks
9 października 2014 o 19:50

masz wiele z architekta, Aśćka. Komponujesz i miasta całe budujesz :) . Ten dom widoczny był od lat skazany na samozagładę: morze miało go pochłonąć. A on ciągle jest i tętni życiem :) i nie fatamorganą ;)

zgłoś

Aśćka
9 października 2014 o 20:18

dziękuję, miło mi:) nie znam się na architekturze za dobrze, ale metafora miła:) lubię to zdjęcie, ponieważ przypomina mi Solaris Tarkowskiego i to zdjęcie jeszcze jedno z latarnią i trzema ludkami:) im dłużej patrzysz tym się bardziej zbliża i ożywa:)

zgłoś

Damian Paradoks
9 października 2014 o 20:27

Aśćka, lubię ten dom. Kojarzy mi się z wichrowym wzgórzami i ma coś nawiedzonego w sobie. Masz niezwykłą pamięć. Nawet moje własne gasną z czasem dla mnie jak spadające gwiazdy ;)

zgłoś

Aśćka
9 października 2014 o 20:32

(dokładnie tak, zanika i wraca, jak wichrowe wzgórza:) pamiętam, bo to była ciekawa rozmowa o sensie pasji, przeżywania tego co się robi:) yhym, no tak te gwiazdy rozwiną temat kosmiczny, do czego powrócimy:) ale dziś oddalić się muszę z czerwonym długopisem w galaktyki SOS:):) wrócę tu:)

zgłoś

Aśćka
9 października 2014 o 21:12

bardzo lubię ten film i kojarzy mi się z tymi oboma zdjęciami https://www.youtube.com/watch?v=fg_is-QG_ys

zgłoś

Damian Paradoks
9 października 2014 o 21:19

znowu mnie wysyłasz do kina ;)

zgłoś

doremi
9 października 2014 o 23:36

zdjęci pełne nostalgii....dom...otoczenie...wszystko jakby owiane tajemnicą...

zgłoś

Damian Paradoks
9 października 2014 o 23:42

piasek u krople wody uniesione wiatrem stwarzają miraże :)

zgłoś

doremi
9 października 2014 o 23:46

rzeczywiście, dostrzega się w tym zdjęciu zagubienie pogłębione przez miraże...

zgłoś

Damian Paradoks
9 października 2014 o 23:48

to koczowisko u stóp domu ;)

zgłoś

doremi
9 października 2014 o 23:50

czy to jest dom rybaka...?

zgłoś

Damian Paradoks
9 października 2014 o 23:59

ten z przodu to mieszkalny, Tuż za, biały, to Hotel de la plage :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się