deRuda
17 września 2014 o 02:31

ale piękna fala - cudo

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 08:34

Od kiedy wiem że lubisz fale, deRuda, gdy widzę pragnę dzielić się nią z Tobą :)

zgłoś

deRuda
17 września 2014 o 13:00

bardzo się cieszę, ta jest super, jakby tworzyła pomost i ta mgiełka nad nią :) i pływak co do niej płynie

zgłoś

deRuda
17 września 2014 o 13:03

każdy chce żyć jak najdłużej, w zdrowiu i szczęściu, ale chyba najwięcej daje nam robienie tego co kochamy, choć to często ryzykowne: podróżnicy, odkrywcy, himalaiści, naukowcy i wszystkie prace ekstremalne....

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 15:26

figury przeróżne. mosty pomosty i beczki i wszystko z prędkością tsunami przelewa się przed nami :) I jak tu się temu nie oddać :)

zgłoś

deRuda
17 września 2014 o 17:11

no właśnie, jak? :)))

zgłoś

nikt
17 września 2014 o 08:08

łatwiej pływakowi w morzu oprzeć się fali niż stojącym na brzegu gapiom ze wstrzymanym oddechem

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 08:36

Byleby nie pozostać zbyt długo na bezdechu ;) gdy fala podmywa :)

zgłoś

nikt
17 września 2014 o 08:50

o właśnie, właśnie - z falą tylko na wydechu ;)

zgłoś

doremi
17 września 2014 o 08:09

płynie wolno, lekko, bez zmęczenia - bawi się wodą. Zdjęcie w klimacie smutne, ale tak miało być, wielu nie wraca...

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 08:41

Świat surfu jest zamknięty i bardzo solidarny. Tak jak pokazane w filmie 'Breakpoint'. Tu miałem na myśli jednego surfera który znany był przez wszystkich w regionie (chyba mistrz Francji pare lat temu). Nie przeżył fali na Pacyfiku w pobliżu Tahiti.

zgłoś

Hania
17 września 2014 o 08:46

jak fala woła, nic nie zatrzyma...

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 08:57

Pozostaje się jej oddać. Na fali nie pod nią :)

zgłoś

Marta M.
17 września 2014 o 10:51

tak to bardzo szczelnie zamknięty świat.Ja z kolei oglądałam film o Jayu Moriaritym w filmie "Chasing Mavericks" i podziwiam takie pasje.

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 11:55

Łapanie fali nawet jeśli to być ostatnia ;)

zgłoś

Marta M.
17 września 2014 o 12:28

podobnie jak łapanie dnia...ale surferzy mają większe zacięcie.

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 15:23

są dnie o których surferzy wiedzą i wtedy nie tylko sobotnia gorączka ich ogarnie ale szaleństwo które wciąga wszystko i wszystkich za sobą;) Mnie również :)

zgłoś

Marta M.
17 września 2014 o 18:16

w takim razie przyczepię sobie boje do kostek żeby mnie nie wciągnęło za Tobą :)))

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 19:30

obecność dziewczyn jest mile widziana na plaży. Na surfie to rzadkość. Natomiast na kite-surf to widuję mistrzynie. Tak znowu mnie nie zabiera ale są czasem nieprzyjemne prądy które wciągają ale tylko gdy w wodzie ;)

zgłoś

Marta M.
17 września 2014 o 20:05

właśnie zauważyłam ,że ten kite-surf stał się bardzo "modny" choć może to nie odpowiednie słowo :)

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 20:14

bardzo techniczno-technologiczne ten sport. W takiej obręży i z ochraniaczami jak w football'u amerykańskim. Nie mniej jest bardzo widowiskowy i jest mniej oczekiwania na falę :) Jest piękno ruchu jak w surfie.

zgłoś

Marta M.
17 września 2014 o 20:17

rozumiem ,że deskę do pływania masz oswojoną ?:)

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 20:53

cztery deski - syn surfuje na nich :) Pływam tylko i fala niesie ciało jak deskę nieraz 15 metrów ale bez figur :) Tylko nie tak daleko od brzegu.

zgłoś

Raczej nie wygląda na tsunami:), choć kto tam wie:)

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 19:26

to nawyk teraz nadużywać słowa 'tsunami' ;)

zgłoś

A może lęk? Zwłaszcza że do morza mam na wyciągnięcie ręki:)

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 19:36

gdy pomyślę to jest tego powód. W tym roku były wyjątkowe sztormy i dwóch spacerowiczów porwało z nabrzeży chronionych i tam pozostali (Biarritz).

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 19:40

Gdyby ktoś z zacięciem literackim popatrzył na tę scenkę/ to się założę, że mielibyśmy powieść pt. Młody człowiek i Może;)

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 19:42

ha ha ha ha :) Dobre Wieśniak :)

zgłoś

Żeby młodzian ten co może, pisać o tym chciał w kolorze, musi się zestarzeć ciut i już nie móc, aby móc:)

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 20:09

bardzo z humorem jest dzisiaj :) . Jaka finezja, Małgosiu :)

zgłoś

ano z humorem choć bez batuty:)

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 20:57

bez ale bardziej osobiście :)

zgłoś

Ewa
17 września 2014 o 19:45

http://www.youtube.com/watch?v=cFRHgk6niIc :)

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 20:08

Blue Sway | Paul McCartney. Dziękuję Ewa. Nie jest to już ten Paul McCartney którego znałem dawniej :) Pewnie tylko dla fanów ;)

zgłoś

Ewa
17 września 2014 o 20:23

Nie słucham już od dawna, film mnie kiedyś zatrzymał zdjęciami spod fal. Nie miałam pojęcia jak to wygląda pięknie tam...gdy się płynie, a zbyt boję wody, by spróbować zobaczyć samej :)

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 20:56

filmy są spektakularne i na wyczyny jesteśmy skazani na ekran bo ich wynoszą w dla helikopterem. Są jednak miejsca wybrane (spot) gdzie z brzegu też można oglądać ale nie w takich szczegółach :)

zgłoś

Ewa
18 września 2014 o 05:17

helikopterem?...nic chyba nie wiem o tym sporcie ale zaciekawiłeś i poszperam troszkę :)

zgłoś

Damian Paradoks
18 września 2014 o 09:46

Na Pacyfiku są największe fale dostosowane do ekstremalnego surfowania. By je złapać nie wystarczy czasem szybką łodzią motorową a i rozeznanie jest lepsze z pokładu helikoptera. Widziałem kiedyś pare filmów ale adresów nie znam na te malutkie filmiki w internecie te które widziałem były z płytek CD :)

zgłoś

Ewa
18 września 2014 o 16:07

Jak znajdę to jeszcze tu zajrzę i podam link :)

zgłoś

E tam! Największe fale to te radiowe:) i też można po nich posurfować bez groźby utonięcia:)

zgłoś

Damian Paradoks
18 września 2014 o 10:42

Ich wielką zaletą jest że można je wyłączyć ;)

zgłoś

Jaga
19 września 2014 o 21:05

człowiek i fala :)

zgłoś

Damian Paradoks
19 września 2014 o 21:10

falochron ;)

zgłoś

pociąg
30 września 2014 o 19:52

takie małe tsunami, super fala, tekst i całość :)

zgłoś

Damian Paradoks
30 września 2014 o 20:07

:) Earth, jeśli składnie i bez dysonansów to mnie cieszy :)

zgłoś

pociąg
30 września 2014 o 20:11

uwielbiam wodę pod każdą postacią, nawet w szklance, Twoja jest super i to nie tylko moje zdanie, ale zdanie osób, które ze mną ją w tej chwili oglądają, a ja jestem ich głosem :)

zgłoś

Damian Paradoks
30 września 2014 o 20:21

no proszę, Earth :) aż mnie coś połaskotało za szyją ;)

zgłoś

pociąg
30 września 2014 o 20:27

zima idzie może to szalik ? :))

zgłoś

Damian Paradoks
30 września 2014 o 20:32

jesień bardzo się opóźnia :) Może to odczucie szalika którego nie ma ;)

zgłoś

pociąg
30 września 2014 o 20:35

żartowałam Damianie :) świetna pocztówka, ta fala będzie mi się chyba śniła :)

zgłoś

Damian Paradoks
30 września 2014 o 23:01

żarty lubię :)

zgłoś

Nevly
30 września 2014 o 20:39

ta fota jest jak tsunami... świetna... :)))

zgłoś

Damian Paradoks
30 września 2014 o 23:03

najbardziej spektakularne to tzw 'off shore' - od lądu wiatr a fala przypływowa do brzegu

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się