jeśli tylko
14 września 2014 o 23:42

samotność w tłumie

zgłoś

Damian Paradoks
14 września 2014 o 23:57

Nie na wsi a w dużej metropolii :)

zgłoś

doremi
14 września 2014 o 23:58

nieświadomość płata nam figle. potem tylko światy równoległe...

zgłoś

Damian Paradoks
15 września 2014 o 00:29

Czy ona jest taka nieświadoma ta nieświadomośç

zgłoś

deRuda
15 września 2014 o 00:17

tak, światy równoległe - nimi własnie sporo sobie próbuję wytłumaczyć

zgłoś

doremi
15 września 2014 o 00:32

gapowata :)

zgłoś

doremi
15 września 2014 o 00:34

być może :)

zgłoś

Hania
15 września 2014 o 09:00

to smutno smutne

zgłoś

Damian Paradoks
15 września 2014 o 11:20

Troszkę smutne niedoszłe spotkanie. Te nieliczne, zrealizowane to prawdziwe skarby, Haniu :)

zgłoś

mua
15 września 2014 o 11:35

jednego " równoległego " chiba poznaję ;))))))))))))))))

zgłoś

Damian Paradoks
15 września 2014 o 11:38

Bo równy i leży;) - też tu widzę jedną równoległą opcję :)

zgłoś

mua
15 września 2014 o 13:52

aaa, to zależy jak leży , gdy nie leży ;))))

zgłoś

Marta M.
15 września 2014 o 11:48

wzięło mnie...ale tak na marginesie i na trzeźwo to zawsze tak to tłumaczę...skoro rozminęli się raz a potem nic nie wydarzyło się w ich wszechświecie to znaczy ,że nie byli dla siebie a reszta to tylko romantyczna iluzja i pogoń za wyimaginowanym uczuciem i to w głowie...i tęsknota za tym czymś czego nie można mieć i wyobrażenia tylko. Bo rzeczywistość mogłaby powalić na twarz i zmiażdżyć.

zgłoś

Damian Paradoks
15 września 2014 o 12:16

:) Marta. Czysta fabuła - gra wyobraźni. Nawet nie mieszałbym do tego romantyzmu. To jak mijanie przechodnia i nieoczekiwana wymiana spojrzeń i uśmiechów. Zwłaszcza spojrzeń, które sięgają dalej niż tylko makijaż który w sumie odstrasza ;) Pozostaje po tym ślad ale nie wirtualny :)

zgłoś

Marta M.
15 września 2014 o 12:49

wiem o czym piszesz Damianie...rozumiem takie spojrzenia.

zgłoś

Damian Paradoks
15 września 2014 o 13:06

Rzadko, mijając płeć przeciwną, która wzniesie wzrok ku górze, spojrzenia się przenikają i jest wtedy coś więcej niż cała strona zapisana słowem :), Marta.

zgłoś

Marta M.
15 września 2014 o 13:23

Damianie ja bardziej podciągnęłam takie spojrzenie pod jedną osobę i odebrałam to osobiście:) można nic nie mówić,milczeć przez lata a potem jedno spotkanie i wystarczy spojrzeć bez słów i wszystko wiadomo - to takie spojrzenia nazbyt wymowne :) ale drogi nie te i rozeszło sie po kościach...a spojrzenie tylko pozostało..i dlatego taki mój pierwszy komentarz:)

zgłoś

Damian Paradoks
15 września 2014 o 13:46

Nie musiałem długo szukać w pamięci takich spojrzeń, Marta. Jest ich tak mało.

zgłoś

Marta M.
15 września 2014 o 14:04

ważne że są.

zgłoś

Marta M.
15 września 2014 o 16:07

Damianie,odgrzebałam jedną moją taką staroć:) ale strasznie mi się skojarzyło. Podpięłam o ile pozwolisz:)

zgłoś

Damian Paradoks
15 września 2014 o 16:21

dotarłem do Twojego zanim list przeczytałem. Łączenie to jak splatanie wspólnego warkocza ;) Marta (perukę sobie kupie ;) )

zgłoś

Marta M.
15 września 2014 o 16:50

hahaha oddam Ci trochę moich ale nie wiem czy w rudych będzie Ci do twarzy :)))

zgłoś

Damian Paradoks
15 września 2014 o 19:38

złote nie rude Twoje nie cudze :)

zgłoś

Mijamy się jak pędzące pociągi albo statki na "niedoszłym niebie" - piosenkę można by....

zgłoś

Damian Paradoks
15 września 2014 o 16:05

to już! śpiewajmy! Marynarze bez piosenki nimi nie są ;)

zgłoś

mua
15 września 2014 o 16:16

to i ja ze starociem heheh

zgłoś

Ewa
15 września 2014 o 16:43

"...Chciałabym ich zapytać, czy nie pamiętają- może w drzwiach obrotowych kiedyś twarzą w twarz? jakieś "przepraszam" w ścisku? głos "pomyłka" w słuchawce? - ale znam ich odpowiedź. Nie, nie pamiętają..... Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie" Szymborska

zgłoś

Damian Paradoks
15 września 2014 o 19:29

dopiero na końcu zdałem sobie sprawę że to jest cytat, Ewa :) A mogło być Twoje. Drzwi obrotowe to szaleństwo ;)

zgłoś

Aśćka
15 września 2014 o 22:57

Hm, a cóż my tu mamy dziś podane:):):) cały deser, talerz łakoci, co gorsza od odbiory ODPŁYWAJĄ. (czytając tekst myśl mi się tak zahacza o te psy, że no nijak nie mogę się od tego widoku nieba z pędzącymi foxterierami uwolnić:)

zgłoś

Damian Paradoks
15 września 2014 o 23:16

dojrzeć oko psa w Syriusz to jeszcze mogłem zwłaszcza u stóp Oriona który walczy z Bykiem ale ujrzeć psy gończe pod ogonem Wielkiej Niedźwiedzicy było dla mnie niezwykłym wyczynem. Podziwiam Greków za ich niezwykły dar wyobraźni :)

zgłoś

Aśćka
15 września 2014 o 23:19

i z tym miłym komentarzem bliskim moim wyobrażeniom o nieboskłonie oddalę się w kręgi gdzie Hipnos i Morfus szyją sen:)

zgłoś

Aśćka
16 września 2014 o 01:36

to moi ulubieńcy jak wszyscy zresztą związani z nocą:) Luny i inne, no i jeszcze Persefona, cała w łzach i badylach a potem uśmiech i kwiatki:) no ale bóstwa nocne to wierni towarzysze wędrówek sowich, kiedy cisza gęstnieje od sensów:)

zgłoś

Damian Paradoks
16 września 2014 o 08:21

Przez sen nawet myśli swe układasz :). Persefona wymazała mi się z pamięci. Ale to nie boli bo Ty wiesz o niej ;). Ostatnio oko moje przyciąga Kasjopeja i myśl że malutka plameczka opodal to być może gniazdo życia jak nasze: mgławica Andromedy. Przed wschodem Wenus podszywa się pod Syriusza bo tuż przy kolanie Oriona ogłasza nadejście dnia nowego :)

zgłoś

Aśćka
16 września 2014 o 16:41

ooo takie bajki to ja lubię:) wezmę sobie ze sobą, na w razie braku bajek i gdybyś znowu chował komentarze, kilka zdań w innym świecie, astronomiczno-fizyczna, no i furkot komecich ogonów:) i bzyk małego światła gwiazd:)

zgłoś

Aśćka
16 września 2014 o 16:42

w ogóle jak piszesz o fizyce i astronomii to jest poezja - bo to temat kosmiczny:)

zgłoś

Damian Paradoks
16 września 2014 o 16:56

bym chował musiałyby być intencje ;) komentarz ma coś z meteora. Wczoraj jeden wpadł mi w oko. Mimo że znam, że tyle widziałem, że wiem iż może się zdarzyć, zawsze jestem jednako zaskoczony. Zamurowuje mnie w miejscu. To pewnie ta kosmiczna cisza którą meteor rozpruwa bezdźwięcznie tak na mnie działa :)

zgłoś

Damian Paradoks
16 września 2014 o 23:28

niemal w ustach znika najmniejsza harmonijka ;)

zgłoś

Aśćka
16 września 2014 o 20:20

przez galaktyki życia i drogi mruczących myśli / światło kładzie się cieniem w gęstym eterze milczenia / czas wypełnia uczucia i zamienia je w pamięć / tak rodzi się kosmos, wewnętrzny chór powietrza / nuci pieśń zdziwienia w błyskach świadomości / co jest - już minęło / osunęło się przeszłość / znowu, znowu, znowu - to już ostateczna wersja, Damianie dziękuję za bajkę astronomiczną ( sobie już zachowałam, oczywiście z zapisem Autorstwa:)

zgłoś

Damian Paradoks
16 września 2014 o 20:53

stworzyłaś Aśćka poetyczną kosmogonię wszechświata. Jest w niej przejrzystość nocnego gwiezdnego nieba z końca lata. Bo jeszcze tylko pare dni kalendarzowych pozostało :)

zgłoś

Damian Paradoks
16 września 2014 o 20:54

Bajka Twoja bo Ty je zauważasz :)

zgłoś

Aśćka
16 września 2014 o 20:59

no to dzięki Twojej bajce - as always:) tup tup tup / w niebo siup/ w słupie nos / taki los (i mroczki w łepetynie zamiast tych gwiazd, pa pa:)

zgłoś

Aśćka
16 września 2014 o 21:03

(wiesz, dopiero dziś się zorientowałam, jak komuś tłumaczyłam polską fonetykę, że jednak pisanie ść na kompie za każdym razem to pewien wysiłek -a jednak Wszystkim się chciało to ść ze znaczkiem napisać, to miłe) bajki się pisze jak się ma w środku bajki, a każdy ma i czasem je mówi:)

zgłoś

Damian Paradoks
16 września 2014 o 21:06

Może tej nocy meteory zmienią się w krople deszczu tak bardzo me krzaczki na to czekają a kot spragniony wziął kąpiel w suchym piasku ;)

zgłoś

Aśćka
16 września 2014 o 21:09

no to trzeba ognisko zapalić i odbyć taniec o Dysc "Dyscu Dyscu się ziściuj i spadnij na kwiatek rabatki oraz kotu na łapki, albo coś w tym guście, byle było wodniście:) - tylko pamiętaj strój indiański i podskoki, nad ogniem też:)

zgłoś

Damian Paradoks
16 września 2014 o 21:11

To jest gimnastyka bo używam trzech klawiatur na jednej i pozycje znaków nie są te same ;) no i specyficzne znaki to co kraj to obyczaj ;)

zgłoś

Aśćka
16 września 2014 o 21:15

Akordeonista Klawiaturowy:)

zgłoś

Damian Paradoks
16 września 2014 o 22:42

z Edith Piaf kojarzy mi się akordeonista. Lubię odgłos akordeonu wpleciony w orkiestrę. A sam jeśli już gram to tylko ustami :)

zgłoś

Damian Paradoks
16 września 2014 o 22:44

Doczekałem się! Pada!! :) i grzmi :)

zgłoś

Aśćka
16 września 2014 o 23:17

Edit Piaf tu jak najbardziej pasuje:) wszak śpiewa padam, padam, http://www.youtube.com/watch?v=LfmguyDRBwU no a jeśli grasz ustami, to się to nazywa gwiżdżesz ( ja nie umiem na palcach niestety, ale przez zęby tak) no ale zachęcona Góralami Pięcioma Wspaniałymi słucham tego:) http://www.youtube.com/watch?v=9iteRKvRKFA:) = no i widzisz wystarczy powiedzieć dyscu, dyscu - niech Ci meteoryty w oka nie wpadają:)

zgłoś

mua
16 września 2014 o 22:48

sorki wracam do swojej książki ;))

zgłoś

Damian Paradoks
16 września 2014 o 22:56

Ucałuj książkę ode mnie ;)

zgłoś

mua
16 września 2014 o 23:02

musiałbym sie z ekranem calowac = mam podróbę w PDF

zgłoś

Damian Paradoks
16 września 2014 o 23:22

PDF to Pani Danuta Fiodor? :)

zgłoś

mua
16 września 2014 o 23:43

raczej Portable Document Format,;))

zgłoś

Damian Paradoks
16 września 2014 o 23:50

Przenośna Dokumentalistka Foremko-kształtna ;) Lubię Twoje metafory, Moi ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się