Marta M.
10 września 2014 o 22:59

pięknie pada światło...porannie.

zgłoś

Damian Paradoks
10 września 2014 o 23:47

a może to tylko piegowate odbicie w zwierciadle Twoich oczu ;)

zgłoś

Marta M.
11 września 2014 o 10:21

:)))

zgłoś

Aśćka
10 września 2014 o 23:02

baldachim nad pościółką leśną:) i nawet płotokojec jest:) nic tylko szukać tu ziewających krasnali:)

zgłoś

Damian Paradoks
10 września 2014 o 23:51

płotokojec! No właśnie! Tego brakowało w międzygalaktycznym słowniku rośli i narośli ;) Krasnale stronią ja na razie a jeśli już to pod trzecią belką w ukryciu śledzą kocie boje ;)

zgłoś

Aśćka
11 września 2014 o 00:01

krwaaaawe widowisko, tlillel dzieciom?:)

zgłoś

Aśćka
11 września 2014 o 00:02

(poza tym tolkienowo-grimmowo tu:)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 00:05

toś mi kozaka wstawiła. Doucz niedouczonego co z 'tlillelem' bo nie znam ;) Jeśli to pieszczota to już koci grzbiet nastawiam :)

zgłoś

Aśćka
11 września 2014 o 00:10

strasny THRILLER oczywiście, krwawa łaźnia - żartuję :) kozaki są najpiękniejsze i małe kurki:)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 00:39

świeże żółte kurki z ziemniaczkami i masełkiem. Jakie to było dobre! :)

zgłoś

Aśćka
11 września 2014 o 00:41

żebyś krasnala przy okazji nie połknął:) dobranoc:)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 00:41

Thriller ;) Nie rozpoznawanie jest oznaką pewnego stanu ;)

zgłoś

Aśćka
11 września 2014 o 00:43

(już ja się doświadczać nie będę - jakiego:)

zgłoś

deRuda
11 września 2014 o 00:50

(najpyszniejsze są kanie:) )

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 01:18

kanie znam tylko z nazwy. A był chyba też polityk co zwał się KANIA :)

zgłoś

deRuda
11 września 2014 o 01:21

był był, ale nie wspominajmy o polityce przy jedzeniu ;)) a kanie są po prostu mistrz :) namoczone w mleku i w panierce jajko bułka :)) najlepszy sznycel ;)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 01:29

Teraz to już poczułem wielki głód :) a zęby już umyłem i klapa ;) Nawet kot nie może oczu otworzyć :)

zgłoś

deRuda
11 września 2014 o 01:32

to niech wam obojgu coś pysznego się przyśni :))

zgłoś

hossa
10 września 2014 o 23:03

to nie deszcz to światło pada:)

zgłoś

Damian Paradoks
10 września 2014 o 23:55

Zapowiadają od miesiąca przelotne opady i wyszło z tego guzik z pętelką. Natura się wnurwiła i prawdziwe oblicze ukazała;) Bo jak lać to i po oczach :)

zgłoś

jeśli tylko
10 września 2014 o 23:06

światło się leje ;)

zgłoś

hossa
10 września 2014 o 23:11

leje światłem niebiańskiego cebra

zgłoś

hossa
10 września 2014 o 23:11

z*

zgłoś

mua
10 września 2014 o 23:17

tak samo siebie leje ?? czyli, że siem biczuje ;)))

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 00:00

To tylko leśne lejowody ;). Musiałem nieźle nawspinać się z wiadrami wody na wyniosłe szczyty sosny by śtućny deść stworzyć na potrzeby Trumla obrazków wielce wyreżyserowanych ;)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 12:54

:) Mua, a znasz 'biczyki' ? To rodzaj masażu strumieniem wodnym ;)

zgłoś

mua
15 września 2014 o 13:58

znałem jednego co mówili na niego renek ( nie ranek ) .. od Remigiusz heheh

zgłoś

deRuda
11 września 2014 o 00:02

oby powracał :)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 00:32

Jest na pewno przynajmniej 50 sposobów na to by powrócił ;). Tak mi się skojarzyło z piosenką Paul Simon 'Fifty ways to leave your lover' (50 sposobów by porzucić swego kochanka) - tylko że w tym wypadku akurat jest na odwrót :)

zgłoś

deRuda
11 września 2014 o 00:49

haha ;) no właśnie

zgłoś

Eva T.
11 września 2014 o 00:52

ten ranek nosi zalobe...tak mi sie skojarzylo to to u gornej i gorno-prawej stronie... :)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 01:20

Tak się zastanawiałem jak zostanie odebrana ta czarna strefa na górze bo niełatwo jest zgadnąć, Eva ;)

zgłoś

Eva T.
11 września 2014 o 01:30

ja nic nie zgaduje, pisze tylko moje spontaniczne mysli :) i tak mysle, ze ta czarna strefa to miejsce podmosteczkowe (jak znajde inne okreslenie, to tu wroce ;) dobranoc, Damian :)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 07:50

Tak ujrzałaś, Eva :). Mam pewien dystans do tego typu strumienia światła w obrazach. Dałem tu ze względu na niezwykłą przelotność zjawiska - z każdą sekundą obraz się zmieniał. A czerń która wtargnęła na obraz też mi się teraz nico kojarzy ze wstążką żałobną w klapie marynarki ;) - a w sumie to tylko część zadaszenia i gra świateł ;)

zgłoś

Eva T.
11 września 2014 o 11:39

o wlasnie, o zadaszeniu tez pomyslalam :) czasami probowalam uchwycic gre swiatla slonecznego...ale moj aparacik nieposluszny i nie widzi tego, co ja widze :) A moze odwrotnie sie tak dzieje :)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 12:52

:) aparat widzi algorytmicznie. Oko wybiórczo a pamięć dostraja. Ale też oko nie widzi całości i sami ją domalowujemy:). Lubię zdjęcia które oddają co natura chce nam przekazać. Prace fotograficzne wybiegają dzisiaj bardzo poza ten schemat. Zawsze jest jednak powrót do natury ;) Eva. Byle nie przedobrzyć :)

zgłoś

Eva T.
12 września 2014 o 16:34

moje pstryki nigdzie nie wybiegaja :) (Sorry, jezeli czasami nie odpowiem/nie zareaguje, po prostu nie pilnuje komentarzy)

zgłoś

Damian Paradoks
12 września 2014 o 16:46

Nie ma sprawy, Eva ;)

zgłoś

Eva T.
12 września 2014 o 16:50

:)

zgłoś

mała_czarna
11 września 2014 o 06:10

poranki są piękne... szczególnie jak się człowiek nie spieszy

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 07:44

w pośpiechu przeoczył poranek, przeskoczył dzień cały a lata spłynęły jak deszcz po starym pokrowcu ;)

zgłoś

doremi
11 września 2014 o 07:49

ranek z wodospadem światła - ładnie Damianie :)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 12:45

to wiem już jakiego natrysku mi trzeba ;)

zgłoś

Vrba
11 września 2014 o 08:51

Chce się żyć :)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 12:44

życie napełniać śpiewem skowronka ;)

zgłoś

Vrba
11 września 2014 o 13:23

się nie znudzi :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
11 września 2014 o 10:07

Zamawiam i kupuję dzisiaj taki właśnie poranek :) Dobrego dzionka!

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 12:40

poranek bose nogi rosą pokryje a woda morska piaskiem przemyje :)

zgłoś

redlady
11 września 2014 o 10:38

..lubię, gdy rano promienie słońca dają znać o sobie.. malują uśmiech na twarzy :)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 12:37

malują czerwienią owocu truskawcowca bo sezon się zaczął :)

zgłoś

Wieśniak M
11 września 2014 o 10:52

beztroski poranek- jakie to wszystko proste/ gdy pierwsze promienie pałgają po twarzy/ zabierając sny/ pod mostem

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 12:35

aż mnie przeniosło pod mosty Sekwany - tam z konieczności cieplej ubrany a tu przy lesie pod stropu belkami sny swe wymieniam z sosny szyszkami ;)

zgłoś

Wieśniak M
11 września 2014 o 12:45

a sen o płochej nadobnej dziewicy- zamieniasz na kilka kropel sosnowej żywicy ?:))

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 13:16

a czy dziewica do rąk się klei jak sosnowa żywica?

zgłoś

Wieśniak M
11 września 2014 o 13:21

a czy jest w ty choć kropla winy/ że choć ona może nie, to my się kleimy?;)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 13:50

pnia sosnowego nie pytam gdy doń się przyklejam. Pewnie wina zapachu żywicy co mnie odurza (przyjemnie) :)

zgłoś

turkus
11 września 2014 o 12:31

o jak tu medytacyjnie i słowa takie prawdziwe podskórne :)))))))

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 13:02

wiem, Turkusie, jak bardzo czuła jesteś na słowo :)

zgłoś

gabrysia cabaj
11 września 2014 o 12:42

nadziejnie tu, pięknie

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 13:04

Nadzieja też piękne imię. Nawet we Francji się zadomowiło: Nadeje :)

zgłoś

Ananke
11 września 2014 o 20:01

bardzo ładne, przywodzi na myśl chłodny poranek, kiedy można taplać się w własnych myślach, spokoju i ciszy...

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 23:19

rześki ranek, pierwszy zwiastun końca lata, daje myślom skromny ukłon przemijania :)

zgłoś

Aśćka
11 września 2014 o 23:19

z drugiej strony jest świat, a my patrzymy ze sceny,albo na dziwny odwrót = właściwie nie wiem, na płocie zawsze najlepiej:) często siedziałam na płocie i w ogóle lubiłam właśnie takie, albo z pionowych sztachet:)

zgłoś

Damian Paradoks
11 września 2014 o 23:44

płot był od czekania a teraz co z nim się stało? Popatrz mamo co oni zrobili z moim płotem? ('Look what they've done to my song Ma? ... Ils ont changé ma chançon Ma. - Melanie Safka)

zgłoś

Aśćka
11 września 2014 o 23:52

http://www.youtube.com/watch?v=Cqg3kcwAgso

zgłoś

Aśćka
11 września 2014 o 23:53

But maybe I'll be all right, Ma Yeah, maybe I'll be ok Cause if the people are buying tears Then will be rich some day, Ma Look what they've done to my song

zgłoś

Aśćka
12 września 2014 o 00:01

http://www.youtube.com/watch?v=p6zfS96WGNE :)

zgłoś

Damian Paradoks
12 września 2014 o 00:20

Słowa rzepem siadły pod płotem ;)

zgłoś

Aśćka
13 września 2014 o 23:27

http://www.youtube.com/watch?v=cR9H0ymyjhM :)

zgłoś

Aśćka
13 września 2014 o 23:28

nie podaję nazwy, bo wbrew pozorom trudno to opisać:)

zgłoś

Damian Paradoks
14 września 2014 o 09:19

Pamiętam jak zabawnie to wychodziło gdy przy słonecznej pogodzie puszczało się CD z deszczem i każdy kręcił głową gdzie tak pada ;)

zgłoś

jeśli tylko
11 września 2014 o 23:51

Taki płot był podstawową zabawką moich dzieci na wakacjach :) a ja lubiłam się huśtać na łańcuchach przed szkołą :)

zgłoś

Damian Paradoks
12 września 2014 o 00:23

Były te łańcuchy i były też gałęzie :)

zgłoś

Hania
12 września 2014 o 20:46

a czasem zaprosi na śniadanie na trawie:)

zgłoś

Damian Paradoks
12 września 2014 o 23:57

zwykle zjawia się przede mną. Jak ten z obrazka :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
13 września 2014 o 11:20

są lejtmotywy których nie drapię/ nie dotykam zbyt kruche/ lubię transparentność ciszy/ przenikasz wypełniając sobą/

zgłoś

Damian Paradoks
14 września 2014 o 00:04

czy tło namalowane nie zakłóci ciszy Veroniki? ;)

zgłoś

Cicho i pięknie:)

zgłoś

Damian Paradoks
14 września 2014 o 20:47

dasz mi ciszę swoim słowem piękna odczuciem odpowiem ;)

zgłoś

Ciszę wyrazić słowem to niełatwe zadanie, znacznie prościej ją zburzyć Szanowny Panie:)

zgłoś

Damian Paradoks
14 września 2014 o 20:57

ta zmarszczona niewdzięczna strona monety ;) - na szczęście dwie są ;)

zgłoś

piórko
15 września 2014 o 13:34

Lubię takie widoki :)) Przyczajony i świeży :))

zgłoś

Damian Paradoks
15 września 2014 o 13:51

Dzisiejszy poranek nie był jak ze zdjęcia. Wypatrywałem i nie mogłem już wziąć obiektyw w dłonie, Piórko :)

zgłoś

piórko
15 września 2014 o 13:55

U mnie właśnie taki był, tylko może mniej porośnięty drzewami ;))

zgłoś

Damian Paradoks
15 września 2014 o 15:56

masz więcej otwartej przestrzeni :) A u mnie podszewka leśna jest słaba i w butach dobrych dobrze się idzie :)

zgłoś

turkus
30 września 2014 o 17:46

a to nadal moja ulubiona pocztówka wśród Twoich :)

zgłoś

Damian Paradoks
30 września 2014 o 19:52

przez barierkę przejdziemy i w obraz Twego wyboru się zanurzymy, Turkus :) . Obraz uchwyciłem przy śniadaniu zanurzony w herbacie i lekturze ;) I pomyśleć że mógłbym przegapić (10-go września bo zwykle bardzo na bieżąco umieszczam swe efemerydy)

zgłoś

turkus
1 października 2014 o 02:02

:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się