surowo, choć melancholijnie, herbatka z sokiem z aronii, kocyk, dużo drewna i mogiem rozpłomieniać ogień w kominku, niech dym przeciąga nasze słowa do gwiazd, w nieskończoność opowiada co po nas z nas. Pozdrawiam Damianie
dałem srogiej naturze się wypowiedzieć bez zbytecznego makijażu, Zoi.... a był dymek z tego komina gdy przechodziłem obok i wszystko tam zaciąga nieskończonością, jak to cudnie napisałaś tutaj :)
...tamte płatki długo wirowały nim dotknęły koszuli...bałam się ruszyć, by nie strzepnąć marzeń...by nie zniszczyć żadnego westchnienia...te są takie anemiczne ledwie dotkną dłoni i już znikają...
nic nie zostaje...
mokry ślad udaje, że go nie ma...
łowię je ustami, bo spragniona jestem...
to tylko surogat...
ale też nie pozwala się dotknąć...
niedotykalski...
chcę połknąć płatek zanim...
zanim zmieni się w mokry ślad...na sercu...
na policzku
i spłynie stroma autostrada
w dół
jak romantycznie, Veronico :) ... gdy płatki topią się na ustach robi im się ciepło. A nam jak jest z nimi? ... bo były i już ich nie ma w strumyki na twarzy przemienione :)
...wystarczy policzki posypać sezamem...i umieścić marzenia w sezamie, do którego znamy klucz...:)... lubię też zapach marcowych migdałów, we włosach...przecież wiesz, że wolę wytrawne, Damianie...:)
wiem doskonale, Veronico :) i z pewnym żalem że nie lubisz czasem coś co może dać migrenę ;) Wytrawne jak Ty piję od święta a innemu się oddaję skuszony smakiem nawet gdy potem nie wiem gdzie schować głowę ;)
..ale tamto, z białych winogron też było pyszne...choć słodkie...może dlatego, że z dobrego serca...:) ...wiem, co to migrena... u mnie przyczyną jej wystąpienia jest stres...np. ostatnio uczeń mi zemdlał pod tablicą a ja wylądowałam u neurologia, bo wyobraziłam sobie, że chłopiec nie żyje...chłopiec ma się dobrze a ja mam skierowanie na rezonans...ot, co...
ale klimat
zgłoś
sypało, oczy płatkami zasypało :)
zgłoś
za nami burze śnieg i wiatr/ za nami pyły szarych dni/ za nami cały marny świat/ i tylko słońce- drwi/ śliczna kartka
zgłoś
drwina słońca nie trwało wiecznie promyk z poza chmur wyłonił się grzecznie ;)
zgłoś
le soleil moqueur - słońce kpiarz ;)
zgłoś
Cisza schroniska budziła grozę/ śnieg padał przecież już od tygodnia/ że gdy się skończy w kominku drzewo/ lepiej nam byłoby pewnie w spodniach;)))
zgłoś
a ponoć bez spodni na lodzie to tonizujące ;)
zgłoś
surowo, choć melancholijnie, herbatka z sokiem z aronii, kocyk, dużo drewna i mogiem rozpłomieniać ogień w kominku, niech dym przeciąga nasze słowa do gwiazd, w nieskończoność opowiada co po nas z nas. Pozdrawiam Damianie
zgłoś
dałem srogiej naturze się wypowiedzieć bez zbytecznego makijażu, Zoi.... a był dymek z tego komina gdy przechodziłem obok i wszystko tam zaciąga nieskończonością, jak to cudnie napisałaś tutaj :)
zgłoś
jego ostatnie marzenie...przy kominku schronienie...
zgłoś
ogień nabiera wartości przy takim klimacie, Haniu :)
zgłoś
...tamte płatki długo wirowały nim dotknęły koszuli...bałam się ruszyć, by nie strzepnąć marzeń...by nie zniszczyć żadnego westchnienia...te są takie anemiczne ledwie dotkną dłoni i już znikają... nic nie zostaje... mokry ślad udaje, że go nie ma... łowię je ustami, bo spragniona jestem... to tylko surogat... ale też nie pozwala się dotknąć... niedotykalski... chcę połknąć płatek zanim... zanim zmieni się w mokry ślad...na sercu... na policzku i spłynie stroma autostrada w dół
zgłoś
jak romantycznie, Veronico :) ... gdy płatki topią się na ustach robi im się ciepło. A nam jak jest z nimi? ... bo były i już ich nie ma w strumyki na twarzy przemienione :)
zgłoś
...słono...a ja lubię paluszki z sezamem...:)
zgłoś
sezam ma specyficzną słodkość która zaciąga gorzkością. Brak zdecydowania sprawia że pragnie się trwania :)
zgłoś
...wystarczy policzki posypać sezamem...i umieścić marzenia w sezamie, do którego znamy klucz...:)... lubię też zapach marcowych migdałów, we włosach...przecież wiesz, że wolę wytrawne, Damianie...:)
zgłoś
wiem doskonale, Veronico :) i z pewnym żalem że nie lubisz czasem coś co może dać migrenę ;) Wytrawne jak Ty piję od święta a innemu się oddaję skuszony smakiem nawet gdy potem nie wiem gdzie schować głowę ;)
zgłoś
..ale tamto, z białych winogron też było pyszne...choć słodkie...może dlatego, że z dobrego serca...:) ...wiem, co to migrena... u mnie przyczyną jej wystąpienia jest stres...np. ostatnio uczeń mi zemdlał pod tablicą a ja wylądowałam u neurologia, bo wyobraziłam sobie, że chłopiec nie żyje...chłopiec ma się dobrze a ja mam skierowanie na rezonans...ot, co...
zgłoś
znam to z mdlących koleżanek w klasie licealnej. Nosiłem je nieprzytomne w ramionach do lekarza ;)
zgłoś
ciepło kominka rozpala czasami zmysły..:)
zgłoś
gorąca dziewczyna ;)
zgłoś
może ;)
zgłoś
nawet gdy daleko światło promyki szybko przenikają przestrzenie ;)
zgłoś
..spragniony czas kominków ;)
zgłoś
kominki dają się lubieć :)
zgłoś