Damian Paradoks
27 lipca 2014 o 22:46

la queue du chat - koci ogon ;)

zgłoś

ApisTaur
27 lipca 2014 o 22:59

z komina / czy nie z komina / lubię sztachnąć dyma //;)

zgłoś

Damian Paradoks
27 lipca 2014 o 23:22

gdy kominem cygaro miecha trza mieć w płucach ;)

zgłoś

jeśli tylko
27 lipca 2014 o 23:04

wspaniały :)

zgłoś

Damian Paradoks
27 lipca 2014 o 23:21

zwykle ogon jej nabiera rozmiarów gdy jakiegoś czorta zobaczy. A co w kominie ujrzała tego nie powiedziała ;)

zgłoś

Emma B.
27 lipca 2014 o 23:26

jak się nie roześmiać

zgłoś

Damian Paradoks
27 lipca 2014 o 23:29

kotka czuła się niepewnie na dachówkach dachu. Wyjścia szukała kominem ;)

zgłoś

Emma B.
27 lipca 2014 o 23:42

a ja ciągle czekam na miłość do kotów

zgłoś

Damian Paradoks
28 lipca 2014 o 00:13

koty też czekają ;)

zgłoś

deRuda
27 lipca 2014 o 23:45

zastanawiała się czy gdy wskoczy do środka, to się równo ubarwi na czarno ;))

zgłoś

Damian Paradoks
28 lipca 2014 o 00:14

bo te plamy czarne na niej choć od urodzenia to po prababce kocicy która po kominach hasała ;)

zgłoś

deRuda
28 lipca 2014 o 00:36

no własnie i wszystko jasne ;))

zgłoś

redlady
28 lipca 2014 o 11:11

..rozbawiłeś :)

zgłoś

Damian Paradoks
28 lipca 2014 o 11:20

okres letni sprzyja swobodnej formule, Redlady ;)

zgłoś

redlady
28 lipca 2014 o 11:21

..i tak trzymać ;)

zgłoś

Ananke
28 lipca 2014 o 12:38

ciekawskie kocisko :)

zgłoś

Damian Paradoks
28 lipca 2014 o 13:37

kotka ;)

zgłoś

Ananke
28 lipca 2014 o 13:38

tym bardziej jest ciekawska :)))

zgłoś

Damian Paradoks
28 lipca 2014 o 13:38

i jeszcze bardziej niezależna :)

zgłoś

Ananke
28 lipca 2014 o 13:40

;))) coś wiem o kociej naturze :))

zgłoś

Damian Paradoks
28 lipca 2014 o 15:02

a co wiesz czego ja nie wiem? dasz się dla przykładu wyszczotkować? :)

zgłoś

Ananke
28 lipca 2014 o 21:04

ha ha ha Damianie ubawiłeś mnie, przemyślę tę propozycję ;)

zgłoś

Damian Paradoks
28 lipca 2014 o 23:58

kotka ze zdjęcia nie odczepi się dopóki jej nie wyszczotkuję :)

zgłoś

deRuda
29 lipca 2014 o 00:01

podrzucam kicię w wersji wystrojonej ;)

zgłoś

Damian Paradoks
29 lipca 2014 o 00:03

taka Twoja miluśka, deRuda :)

zgłoś

deRuda
29 lipca 2014 o 00:04

no moja chyba nie dałaby się tak wystroić, to łobuzica ;) ale pomarzyć można ;)

zgłoś

Damian Paradoks
29 lipca 2014 o 00:09

u Ciebie jest cały czas w naturze. Moja to jednak Paryżanka i tylko nad oceanem odnajduje z wielką ostrożnością swą kocią 'dachowość' ;). Oceanu nie próbuję jej pokazać bo by chyba aż do Uralu ociekła :)

zgłoś

deRuda
29 lipca 2014 o 00:13

oj nie, niestety, naturę odkrywa tylko spacerując na smyczy, ona przez prawie 8 lat mieszkała w bloku, potem chorowała, potem przeprowadzka - dużo stresu, więc teraz najbezpieczniej czuje się u mnie w pokoju, codziennie wychodzę z nią na spacery, ale nie lubi być za długo na dworze, sama ciągnie do domu. Szkoda, ale na siłę jej nie uszczęśliwię wolnością.

zgłoś

Damian Paradoks
29 lipca 2014 o 00:18

nie wyprowadzam mojej w Paryżu. Jest domowa i tylko rozgląda się z balkonu. Ale na wsi to dla niej raj :) Ostatnio przyniosła nawet wróbla ale na szczęście dała go sobie odebrać i ptak odleciał bez szkody. Było jednak pare kropelek krwi na podłodze.

zgłoś

deRuda
29 lipca 2014 o 00:20

o no to fajnie, że się tak przystosowała :) miałam nadzieję, że moja też się przekona, ale nie bardzo, może już jest zbyt dojrzała, nie wiem. O to łowczyni jest, dobrze, że dała sobie odebrać wróbelka :)

zgłoś

Michał Wodecki
17 sierpnia 2014 o 12:21

:)))

zgłoś

Ewa
27 sierpnia 2014 o 20:30

Ja tu widzę kota, który delektuje się zapachami z kuchni i za nic nie zmieni miejsca swojego siedzenia ;)

zgłoś

Damian Paradoks
27 sierpnia 2014 o 20:41

nie bez powodu, Ewa. To kominek-gril zewnętrzny i tam muszą 'mieszkac' wszystkie zapachy ;)

zgłoś

Ewa
27 sierpnia 2014 o 20:47

zapachy i ... ciepła okruchy :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się