17 stycznia 2013

poezja

. .
. .

wiedźmowy wiersz

tak sobie żyję na skraju chatka się kołysze
śmierć mruczy i niczego mi nie robi ze strachu
ona mruczy a ja się o nią ocieram przychodzą ludzie
pachnie mówią ciastem uspokojeni że jestem
Kirstin z zagajnika oprócz kota karmię wiele zwierząt
jedzą mi z rąk nikt nie wierzy póki nie zobaczy
na zdziwione oczy kap kap cieknie żywa woda
do rzeki wpada pod skórą nie ma miejsca na nadzieję
w moim domu nad urwiskiem ciasnym od czarów
na mary

Ania Ostrowska
17 stycznia 2013 o 06:59

poza wszystkim innym, świetny przykład na to, ze zagęszczone zaimki osobowe nie muszą wadzić. Pozdrawiam :)

zgłoś

. .
17 stycznia 2013 o 14:53

A wiesz, że był wariant tytułu -zaimkoza? Dzięki:)

zgłoś

sisey
17 stycznia 2013 o 14:57

jest gut. dziękuję. zabieram do galerii

zgłoś

. .
18 stycznia 2013 o 14:33

Ho ho, przeszklony tekst zostanie:) Dzięki

zgłoś

sisey
18 stycznia 2013 o 16:36

hehehe, hmm... ramki

zgłoś

alt art
17 stycznia 2013 o 14:58

na wirusy odzwierzęce tylko czary..

zgłoś

. .
18 stycznia 2013 o 14:32

:)

zgłoś

Joha
17 stycznia 2013 o 15:18

Przytulam :)

zgłoś

. .
18 stycznia 2013 o 14:32

Miło:)

zgłoś

hossa
17 stycznia 2013 o 20:24

Kirstin ? Daj tytuł, bo chyba nie znam

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
17 stycznia 2013 o 20:35

Kristin z zagajnika - Dzieci z Bullerbyn? Urokliwe pisanie :)

zgłoś

. .
17 stycznia 2013 o 20:36

na pewno znasz:))))))

zgłoś

. .
17 stycznia 2013 o 20:36

Dziecka z Bullerbyn:)

zgłoś

hossa
17 stycznia 2013 o 20:39

heh, moja skleroza mnie momentami poraża, ale może odrobinę się niepamięcią do tytułów, imion i dat;d no znam przeca :)

zgłoś

hossa
17 stycznia 2013 o 20:40

wytłumaczę się*

zgłoś

. .
18 stycznia 2013 o 14:31

Eeee, nie skleroza, przypadkiem tak pamiętam, bo Kirstin bardzo lubiłam:)

zgłoś

LadyC
18 stycznia 2013 o 16:32

:)

zgłoś

. .
20 stycznia 2013 o 19:48

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się